Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Arktyka 2017 – Śladami Ginących Lodowców 29 Kwiecień 2017

Przyszły rok 2017 - czyli wieloetapowa wyprawa na Arktykę będzie dla naszej fundacji dużym sprawdzianem.

29 kwietnia 2017 r. na jachcie Sifu of Avon i Bystrze ekipa 4 Kontynentów ruszy z Gdańska w kierunku dalekiej Północy, poprzez Bałtyk, Morze Północne i Norweskie, wzdłuż fiordów, Lofotów, aż do mitycznego Tromso. Tam, na początku lipca – Bystrze obierze kurs na Nordkapp, a Sifu skieruje się na północny zachód w stronę Longyearbyen na Spitsbergenie. Morze Barentsa i Ocean Arktyczny. Następnie podąży daleko na północ, gdzie przez okres niemal 1.5 miesiąca będzie między górami lodowymi i growlerami  szukać granicy lodu. Całość wyprawy, złożona z 28 etapów zgromadzi na pokładach obu jachtów ponad 230 żeglarzy i zakończy się wspólnym powrotem jachtów do Gdańska w pierwszej połowie października 2017 r.

"Pamiętam swoją wyprawę wzdłuż wschodniej Grenlandii, to co zobaczyłem zostanie na zawsze, mimo wielu podróży takich miejsc jeszcze nigdzie nie spotkałem. Pewnego dnia płynąc w lodowych polach mogłem z bliska obserwować rozpadającą się górę lodową, tańczącą i grającą kolorami, pękającą na coraz mniejsze kawałki. 10 minut niesamowitego widowiska."

Zgodne z ideą Fundacji 4 kontynenty „chcieć to móc” marzenie, aby wybrać się na koniec świata staje się rzeczywistością. Pomysł kilku zapaleńców przeradza się w konkretny plan, który krok po kroku zaczyna być realizowany. Przenieść w przepiękne krainy północne podróżników, przy pomocy białych żagli zwiedzać świat, malownicze zakątki, porty i zatoczki, fiordy.  

I ruszyć na północ – tak najwyżej jak się da. Zanurzyć się w bezkresie lodowych pól, w czasie gdy słońce nie zachodzi. Sprawdzić jak cywilizacja zmienia naszą Ziemię i sprawdzić jakie są nasze możliwości, ile w nas hartu ducha i wytrwałości, gdzie są nasze granice zmęczenia, odporności na zimno i trudne warunki. Przebijanie się przez lodowe pola jest czymś niezwykłym, płyniesz, a wszędzie wokół lód. Swoisty slalom, z tyczkami w rękach, którymi torujesz sobie drogę, chodź już wydaje się, że drogi nie ma. Raz przez kilka godzin walczyliśmy, aby odwrócić jacht, wycofać się i poszukać innej drogi. Ale też wiele radosnych chwil, jak pływanie ze stadem 100 wielorybów, czy nabierające przedziwnych kształtów i kolorów liczne formacje lodowe, i ten niesamowity ich błękit, wody mrożonej pod ciśnieniem.

Przygotowanie takiej wyprawy wymaga wielu starań i pracy wielu osób. Dotychczasowe spotkania pozwoliły przygotować konkretny plan, zaangażować do jego realizacji kapitanów prowadzących poszczególne etapy wyprawy. Każdy z tych odcinków jest równie ważny i stanowi o powodzeniu całości przedsięwzięcia, wyprawa jest tak silna jak jej najsłabsze ogniwo. Zostały dopięte umowy na wynajem jachtów, już wkrótce ruszą zapisy chętnych osób, dużo organizacyjnej pracy. Budowanie budżetu całej wyprawy, który pozwoli przewidzieć nieprzewidziane, poszukiwanie sponsorów i patronów, ponieważ niekomercyjny charakter całości i chęć, aby pieniądze nie był przeszkodą w realizacji marzeń wymaga takich działań. Później cała logistyka, organizacja poszczególnych etapów, dojazdów, zaopatrzenia, planów, jak dobrze wykorzystać każdy z dni.

"Czy ta wyprawa niesie w sobie niebezpieczeństwo? Tak. Żeglowanie po morzach zimnych wśród lodowych gór, wielorybów, fok, niedźwiedzi polarnych jest niebezpieczne, gdyż urok arktycznych krain, bezkresne, bezludne przestrzenie mogą urzec na całe życie."

Nasze jachty – to znane nam dobrze Bystrze, które po zostawieniu za rufą Norwegii aktualnie płynie pod banderą 4 kontynentów w wielkiej pętli po morzu Północnym dookoła Anglii, a później z Amsterdamu wzdłuż Fryzji, Jutlandii, ponownie Norwegii, do Skagen, skąd powróci Bałtykiem do Gdańska. No i Sifu of Avon – stalowy kecz z duszą, który podejmie się zadania pójścia ze Spitsbergenu daleko na północ.

2 tygodnie temu, zaczynając swój rejs po Alandach natknąłem się „przypadkiem” na niego w Sztokholmie i ucieszyłem się mogąc postawić stopę na jego pokładzie i zwiedzić jego liczne zakamarki. Najbliższa jesień, zima i wczesna wiosna będzie poświęcona na przygotowanie jachtu do wyprawy. Najpierw, kontrolny listopadowy wypad na Bałtyk, a potem dużo wspólnej pracy armatora i nas, aby jak najlepiej zabezpieczyć się przed awariami, niebezpiecznymi sytuacjami, wyzwaniami stawianymi przez Neptuna i zimno.  W powodzeniu wypraw w trudnych warunkach często decydują drobne detale, które mogą urosnąć do rangi wielkich problemów. Tam daleko – nie będzie miejsca na słabość i nieprzygotowanie … Praca musi być wykonana przed.

Zastanawiam się na przykład czy niedźwiedź polarny potrafi z wody wskoczyć na jacht, a jeśli tak, to jak w sposób stały zapewnić sobie i załodze bezpieczeństwo. Detale.

Arktyka 2017 to sprawdzian dla Fundacji 4 kontynenty, która nie posiada ludzi na etacie, a wszystkie działania wynikają z chęci i dobrej woli zaangażowanych osób. Wielkość przedsięwzięcia i liczba uczestników wymagają starannych przygotowań. Do tego dochodzi bardzo dużo różnych, nietypowych dla innych akwenów zadań. Przykładowo formalności konieczne do załatwienia na Spitsbergenie, aby dostać zgodę gubernatora na rejs. Zaopatrzenie jachtu w jedzenie na okres 2 miesięcy. Szkolenie i pozwolenie na broń długą, konieczne w tamtych rejonach. Łączność satelitarna. Aktualne mapy lodowe pół, które są w ciągłym ruchu.

"4 Kontynenty to grono ludzi, chcących zwiedzać świat. "Born to sail". Ale kiedy akurat nie mogą być na morzu, zdobywać wysokich szczytów, wisieć na ściankach nad przepaściami to w głowach mając plany następnych wypraw aktywnie, razem jeżdżą na rowerach i rolkach, wędrują po górach, organizują trekkingi, czy też po prostu spotykają się "przy piwie", żeby pośpiewać szanty, porozmawiać, być ze sobą ..."

To tylko niewielka część działań. Do tego dochodzi cały szereg działań mających na celu propagowanie idei wyprawy i Fundacji 4 kontynenty. Trudne zadanie stoi przed nami, bo przecież po za tym mamy swoje rodziny, obowiązki zawodowe, z którymi też należy nadgonić wcześniej, by móc znaleźć czas na długi urlop. Jednakże, marzenia są po to by je spełniać.

Arktyka 2017 to bardzo duży krok przed w stronę planowanej przez nas wyprawy przez pół świata na Antarktydę. To taki chrzest morski i próba naszych możliwości.  Wszak pomysł powołania Fundacji 4 kontynenty powstał z marzeń i planów, aby z jachtu przycumowanego do lodu postawić stopę na tym tajemniczym, oplatającym południowy biegun kontynencie.

Bo żeby do niego dojść należy pokonać morza, oceany oraz zdobyć 4 KONTYNENTY.

Zapraszamy do wspólnego udziału w realizacji naszych wypraw oraz uczestnictwa w nich.

Marek Rajtar

Zdjęcia: Marek Rajtar

Facebook
Tweet
Google

Fundacja 4 Kontynenty
Osiedle Widokowe 8/7 32-540 Trzebina (małopolskie)
KRS: 0000595255, NIP: 6282265680, REGON: 363676740

Wesprzyj nas:
Fundacja 4 Kontynenty
Konto: Bank PKO BP 8010 2023 8400 0098 0202 0056 01