Rejs po Bałtyku 2025 gdzie wiatr poniesie

Rejs po Bałtyku 2025 – gdzie wiatr poniesie?

Rejs po Bałtyku 2025 – gdzie wiatr poniesie? 14 dni pod żaglami, bez planu, bez scenariusza.

Wypłyń w rejs po Bałtyku 2025 i zobacz, gdzie zaprowadzi Cię wiatr.

Bez scenariusza, bez planowania, Rejs po Bałtyku 2025 to coś więcej niż tylko urlop – to wejście w świat, gdzie rytm dnia wyznacza wiatr, a horyzont zmienia się szybciej niż prognoza pogody w sierpniu. Jeśli marzysz o wyjeździe, w którym to nie Ty ustalasz plan, ale natura robi to za Ciebie – jesteś we właściwym miejscu.

Wyruszamy 2 sierpnia 2025 z Gdańska. Wracamy… 16 sierpnia 2025 też do Gdańska. A co pomiędzy? To już kwestia wiatru i naszej odwagi.

Rejs po Bałtyku 2025 – prawdziwa morska przygoda bez scenariusza

W tym rejsie po Bałtyku 2025 nie interesują nas katalogowe trasy ani wygładzone oferty typu „7 portów w 7 dni”. Tu nie ma gwarancji, że dotrzemy do konkretnego miejsca – ale jest pewność, że będzie intensywnie, autentycznie i pod żaglami.

To bałtycki rejs, w którym silnik uruchamiamy tylko wtedy, gdy naprawdę trzeba – głównie przy wchodzeniu i wychodzeniu z portu. Cała reszta to żagle, halsowanie, wiatr, fale i trochę mokrych sztormiaków.

Tu nie pada pytanie „dokąd płyniemy?”, tylko:
„Z której burty mamy wiatr?”

Komfortowy jacht 45 Ft – wygoda bez plastiku i szwedzkiego bufetu

Nasz dom na wodzie? 45-stopowy jacht – komfortowy, dzielny i sprawdzony na Bałtyku. Nie ma jacuzzi, ale ma ciepłą herbatę o północy i koi, które bujają lepiej niż każdy materac.

To właśnie na tym jachcie odbędzie się nasz rejs po Bałtyku – bez udawania rejsu w tropikach. Tu nie będzie podgrzewanego basenu, ale będzie czysta żeglarska przygoda.

Na pokładzie znajdziesz przestronny salon, funkcjonalny kambuz, toaletę, kabiny i wystarczająco miejsca, żeby wspólnie jeść, śmiać się i wymieniać wachty.

Rejs po Bałtyku kierunek: nieznany – wyprawa pod żaglami, gdzie wiatr rządzi

Podczas tej wyprawy po Bałtyku nie mamy stałego planu. To nie dlatego, że go zapomnieliśmy – tylko dlatego, że go świadomie nie robimy. Naszą trasę ułoży wiatr, aktualna prognoza oraz… wspólna decyzja załogi.

Możemy odwiedzić:

– Bornholm – jeśli wiatr nam sprzyja,
– Karlskronę – jeśli fronty pozwolą,
– Gotlandię – jeśli załoga będzie gotowa na dłuższy przelot,
– Kopenhagę – jeśli Bałtyk będzie łaskawy,
– Rugię – z jej klifowym wybrzeżem i niemieckimi marinami,
– Bornholm znana duńska wyspa
– Christiansø – maleńką twierdzę na środku morza,
– Sassnitz lub Stralsund – jeśli ruszymy w stronę niemieckiego wybrzeża,
– albo Hel, Łebę czy Ustkę – jeśli pogoda pozwoli na bałtycki klasyk przy polskim brzegu.

Każdy dzień to nowa decyzja. Każdy port to niespodzianka. To prawdziwy rejs po Bałtyku 2025, gdzie nie kupujesz planu – tylko doświadczenie.

Kogo szukamy do załogi?

Nie interesują nas turyści z kapeluszem. Szukamy ludzi, którzy wolą kompas od przewodnika i nie pytają, „czy będzie ciepło?”, tylko: „Który horyzont dziś łapiemy?”

Szukamy osób, które:

  • mają w sobie ciekawość i odrobinę odwagi,

  • nie boją się nocy na wachcie ani zimnej fali w twarz,

  • śmieją się z deszczu, zamiast uciekać pod pokład.

Lubisz się zmęczyć, a potem usiąść w milczeniu z kubkiem kawy patrząc na morze?
Wolisz pytanie „idziemy na szkwał czy odpuszczamy?” od „co dziś w animacjach?”
Nie przeszkadza Ci zimny wiatr, ale przeszkadzają nudne wakacje?

To może być rejs po Bałtyku 2025, którego właśnie szukasz.

Mała załoga – duża swoboda

W załodze będzie nas tylko sześcioro. Dzięki temu nie ma tłoku, jest przestrzeń, a każdy ma swoją rolę i szansę naprawdę wziąć udział w życiu na pokładzie.

Podzielimy się na 3 wachty po 2 osoby. W grę wchodzi też system przejściowy – tak, by zachować balans między żeglowaniem a odpoczynkiem.

Będziemy płynąć:

  • w dzień – kiedy słońce pali żagle,

  • w nocy – kiedy tylko księżyc świeci nam drogę,

  • w milczeniu – kiedy trzeba,

  • i w śmiechu – kiedy można.

To nie będzie wakacyjna atrakcja. To będzie prawdziwa żeglarska wyprawa po Bałtyku.

Czego się nie spodziewać?

Ten rejs nie jest dla każdego.
Jeśli lubisz wygodne hotele, przewidywalność i stabilne warunki – możesz się rozczarować.

Nie oferujemy:

  • drinków z palemką,

  • kelnera w kapitańskim mundurze,

  • gwarancji pogody,

  • planu dnia wywieszonego przy zejściówce.

Ale jeśli szukasz:

  • wyzwań,

  • wiatru,

  • współpracy w załodze,

  • i śniadań z widokiem na port, który sam pomożesz wybrać –
    to rejs po Bałtyku 2025, gdzie wiatr poniesie, jest właśnie dla Ciebie.

Gotowy na bałtycki rejs?

Zostało kilka miejsc. Jacht czeka. Wiatr jeszcze nie wie, gdzie nas zabierze – i dobrze.
Bo najlepsze wyprawy pod żaglami to te, których nie planujesz w Excelu.

Zrezygnuj z planowania – wskocz na pokład.
Zamiast sprawdzać prognozy – weź sztormiak.
Porzuć leżak – wybierz żagiel.

Do zobaczenia 2 sierpnia 2025 w Gdańsku.
A potem? Gdzie wiatr poniesie…

Skipper Mariusz Noworól
Termin: 2 sierpnia 2025 do 16 sierpnia 2025 – 14 dni

●●●●●●   (zajęte wolne)

Więcej informacji

    Inne nasze rejsy które zrealizowaliśmy:
    Gdzie wiatr poniesie 
    Majówka pod żaglami
    I inne nasze rejsy 

    udostępnij wpis