Doba na morzu pod żaglami

Lipawa została założona przez plemiona Kurów zajmujące się rybołówstem w 1253 jako Lyva. W 1263 zakon kawalerów mieczowych, po połączeniu się z zakonem krzyżackim założył tutaj osadę Libau. Nazwa Liepāja weszła do powszechnego użycia po 1560. W 1625 książę Kurlandii i Semigalii Fryderyk Kettler nadał osadzie prawa miejskie, potwierdzone przez króla Polski Zygmunta III Wazę w 1626

Wyruszamy do Lipawy ( 9 lipca). Zadługo w porcie nie ma co stać przed nami jeszcze wiele ciekawych miejsc. Załoga się zregenerowała i mam nadzieję że Neptun ich nie przytuli. Gruszka w rękę i wołam straż graniczna aby się odmeldować. Bosman otwiera most mariny i ruszamy na morze. Meteo niekorzystne wiat prosto w dziób, czeka nas halsowanie. Fala wciąż nasz kołysze ale wiatr już dużo mniejszy. Stawiamy grota i foka aby mieć przyjemność z żeglowania. I tak mijają kolejne godziny. Na pokładzie wszyscy żywi i chętni do pracy. Chyba już im przypadłość pierwszej części etapu odeszła na zawsze. Zbliża się noc, zmieniamy hals aby pójść bardziej w morzę. Będzie to dla nas długa noc i cholipa wie ile dnia. Jest 10 lipca, po 24 h żeglugi mijamy główki portu w Lipawie. Jemy obiad i idziemy zwiedzać miasto. Był to dla nas bardzo długi dzień pełen wrażeń. Wieczorem padamy jak muchy. Mam nadzieję że wiatr w końcu odkręci…

Justyna 

udostępnij wpis

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on linkedin