
Fiku Miku po Bałtyku, czyli Romki na Końcu Świata, vol. 2
11 jachtów, 90 uczestników, żeglarstwo, szanty, rzyganie na morzu… tak owocnie zapowiadał się, jak dotąd największy event Fundacji 4 Kontynenty – Arktyka 2017 Śladami Ginących Lodowców.
Znajdziesz tu nasze przemyślenia, działania i plany, a także treści poświęcone żeglarstwu, górom i podróżom. Chcesz się podzielić swoją przygodą, doświadczeniem to zapraszamy do współpracy. Prześlij nam swój artykuł i kilka fotografii, które opublikujemy na naszym blogu. Zachęcamy do włączenia się w komentowanie pojawiających się wpisów, chcemy aby nasz blog żył.

11 jachtów, 90 uczestników, żeglarstwo, szanty, rzyganie na morzu… tak owocnie zapowiadał się, jak dotąd największy event Fundacji 4 Kontynenty – Arktyka 2017 Śladami Ginących Lodowców.

Witamy miasto Łeba na pokładzie

Fundacja 4 Kontynenty ma już rok, oficjalna prezentacja logo wyprawy Arktyka 2017 Śladami Ginących Lodowców

Czasem trzeba ruszyć dalej w świat by inni mogli poznać Nas.

Tak więc wreszcie – dotarliśmy. Jesteśmy tu, w Ushuai, miejscu oznaczonym jako Koniec Świata.

Punta Arenas to w sumie chilijski koniec cywilizacji. Rozsiedliśmy się tu na kilka dni, żeby trochę bardziej zaznajomić się z tutejszym klimatem.

Torres del Paine to najsłynniejszy park narodowy Chile. Miejsce „must be” zaznaczone grubą czcionką na mapie każdego podróżnika, który wybiera się do Patagonii. Jednak z powodu dezinformacji zaistniała duża szansa, że do parku nie wejdziemy.

W końcu dotarliśmy do prawdziwej Patagonii. Ośnieżony szczyt Fitz Roya i wiatr urywający głowę to atrakcje, które na początku dały nam się we znaki.

„Błękitne niebo i ostra lodu biel,
Tak daleko rodzinny został dom.
Jeszcze kilka chwil i przed dziobem ujrzysz cel.
Wypłyniemy po nasz łup…”
Ciężko dobrać cytat z szanty, lodu bieli nie ma, ale wieloryby jedzą z ręki. Zapraszamy!

Mar del Plata to duża miejscowość portowa oddalona około 450 km od Buenos Aires. Dzięki pomocy mojego Wujka mieliśmy przyjemność być tu goszczonym przez naszych polonijnych przyjaciół.

NATCHNIENIE
Nie zawsze dostajemy od życia, to czego byśmy chcieli…
Pamiętam, że to był długi, sobotni, samotny wieczór przed komputerem (właśnie dlatego, że nie dostałam tego czegoś od życia) Wszyscy znajomi gdzieś, każdy z kimś, a ja sama, nagle zobaczyłam wpis o wyprawie na Babią Górę z Fundacją 4 Kontynenty…
CHCĘ!

Ogrom miasta nie do opisania. Ulice, przecznice i aleje, częste parki miejskie z drzewami kwitnącymi na fioletowo. Miasto tanga przywitało nas wiosennym nastrojem wśród zapachu kwitnących lip.

Po bardzo długich przygotowaniach, gromadzeniu sprzętu, doktoryzowaniu się w topologii okolic, które chcemy zwiedzić, nadszedł wreszcie wielki dzień. Wyruszamy!

Odkryj świat z nami

Arktyka 2017 Śladami Ginących Lodowców

Nastał taki czas, że trzeba zrobić coś ze swoim życiem. Najwyższy czas wyjść ze swojej strefy komfortu, pozostawić codzienność i… wyjechać na Koniec Świata. Czy to kryzys wieku średniego? Być może, jednak kimże bym była, gdybym mimo wszystko nie zaryzykowała i nie spróbowała… Do dzieła więc!!!

Coś dla duszy… a co? Spokój, zabawa, przyjaźń, integracja, widoooookiiii, piękne widoki ukochanych Tatr!!!
