Blog
Celem blogu jest propagowanie naszych działań, pomysłów, marzeń.

Blog

Blog – Zamierzamy w nim opisywać to co myślimy, robimy i planujemy – a także poruszać tematy związane z żeglarstwem, górami, podróżami. Chcesz się podzielić swoją przygodą, doświadczeniem to zapraszamy do współpracy. Prześlij nam swój artykuł i kilka fotografii, które opublikujemy na naszym blogu. Zachęcamy  do włączenia się w komentowanie pojawiających się wpisów, chcemy aby nasz blog żył.  

Siedzę w Bułgarskim Centrum…

Opuszczamy góry, jeziora i rzeki Rumunii. Mamałyga i palinka zostają za nami. Żegnamy niegościnne pogodowo Góry Fogaraskie i zabójczy szczyt Moldoveanu. Po nocnej i ciężkiej przeprawie granicznej lądujemy w Bułgarii. Plan był inny – mieliśmy jeszcze parę dni spędzić na wybrzeżu Rumunii, jednak tamtejszy klimat dyskotekowo – hipsterski znacznie przerósł nasz próg akceptacji. Uciekamy więc dalej.

Czytaj więcej »
Rumunia

Rumunia – nasz pierwszy przystanek

Aśka, Rafał i Władek – to skład naszej tegorocznej wyprawy w poszukiwaniu mistycznego Końca Świata, czyli Romki na Końcu Świata, vol. 3 – Balkany Edition. Wszystkich Was, Dzielni Czytelnicy, zachęcam do lektury. Będzie pouczająco, zabawnie i strasznie. A przynajmniej tego oczekujemy. Zostańcie z nami.

3 osoby, 1 samochód terenowy, 7 państw do odwiedzenia i prawie 6 tys. km trasy. Do zdobycia dwa najwyższe szczyty odwiedzanych państw. Do wykąpania 3 morza i niezliczona ilość górskich rzek i jezior. No to – zaczynamy.

Czytaj więcej »

KATTEGAT I SKAGERRAK czyli o tym, jak fajnie mieć przyjaciół.

Arktyka 2017 Śladami ginących Lodowców

Z żalem oddali nam cumy w Lilla Bommens, a my ruszyliśmy w najdłuższy przelot drugiego etapu w kameralnym składzie: Heniu z Andrzejem i Sebą na „Bystrzu” i Paweł ze mną na „Sifu”. Płynąc w dół rzeką Gota ułożyliśmy plan żeglugi na najbliższe dwie doby. Pływanie we dwójkę na 14 metrowym stalowym keczu to już takie małe żeglarskie wyzwanie. Ustaliliśmy dwugodzinne wachty i sposób komunikacji kokpit – mesa, żeby był sposób na obudzenie partnera bez odchodzenia od steru.

Czytaj więcej »
Torres del Paine

Torres del Paine, czyli jak Polak potrafi.

Torres del Paine to najsłynniejszy park narodowy Chile. Miejsce “must be” zaznaczone grubą czcionką na mapie każdego podróżnika, który wybiera się do Patagonii. Jednak z powodu dezinformacji zaistniała duża szansa, że do parku nie wejdziemy.

Czytaj więcej »
Wieloryby

“Znów na wieloryby, wyruszysz jak ja”

“Błękitne niebo i ostra lodu biel,
Tak daleko rodzinny został dom.
Jeszcze kilka chwil i przed dziobem ujrzysz cel.
Wypłyniemy po nasz łup…”

Ciężko dobrać cytat z szanty, lodu bieli nie ma, ale wieloryby jedzą z ręki. Zapraszamy!

Czytaj więcej »
Zima

Kiedy zimna Babia daje mnóstwo ciepła

NATCHNIENIE
Nie zawsze dostajemy od życia, to czego byśmy chcieli…
Pamiętam, że to był długi, sobotni, samotny wieczór przed komputerem (właśnie dlatego, że nie dostałam tego czegoś od życia) Wszyscy znajomi gdzieś, każdy z kimś, a ja sama, nagle zobaczyłam wpis o wyprawie na Babią Górę z Fundacją 4 Kontynenty…
CHCĘ!

Czytaj więcej »
Buenos Aires

Buenos dias, Buenos Aires!

Ogrom miasta nie do opisania. Ulice, przecznice i aleje, częste parki miejskie z drzewami kwitnącymi na fioletowo. Miasto tanga przywitało nas wiosennym nastrojem wśród zapachu kwitnących lip.

Czytaj więcej »

wyszukiwanie

Śledź nas

Polub nas na facebooku