Fundacja 4 Kontynenty
Kategorie
Eventy

Grecja 2024 – Zatoka Sarońska

Zapraszamy do odkrycia niezwykłego miejsca, które staje się coraz bardziej popularne wśród miłośników żeglarstwa – Grecja 2024, Zatoka Sarońska. Ta urokliwa zatoka oferuje nie tylko spokojne wody do żeglowania, ale także mnóstwo atrakcji do zwiedzania.

Rejs w Grecji 2024, Zatoka Sarońska to niepowtarzalna okazja, by połączyć chill na wodzie z fascynującymi przygodami na lądzie. W okolicy znajduje się wiele malowniczych miejsc, które zachwycą miłośników natury i historii. Od antycznych ruin po urokliwe miasteczka, Zatoka Sarońska ma wiele do zaoferowania.

To świetne miejsce, gdzie można spokojnie żeglować i jednocześnie sporo zobaczyć. Rozkoszuj się błękitem Morza Egejskiego i ciesz się niezapomnianymi chwilami na pokładzie swojego żaglowca. Nie przegap okazji, by odkryć piękno Grecji, Zatoka Sarońska czeka na Ciebie!

Oto krótka historia miejsc które odwiedzimy: Methana, Poros , Hydra, Aegina

  • Methana: Methana to mała wyspa w Zatoce Sarońskiej, znana z pięknych krajobrazów, gorących źródeł i malowniczych wiosek. To idealne miejsce na relaks w spokojnej atmosferze.

  • Poros: Poros to urokliwa wyspa oddzielona od Peloponezu wąską cieśniną. To miejsce, gdzie można cieszyć się widokiem tradycyjnych domów i plaż, a także odkrywać fascynującą historię i kulturę.

  • Hydra: Hydra to kolejna urokliwa wyspa Morza Egejskiego, słynąca z braku samochodów i charakterystycznego, kamienistego wybrzeża. Spacer po wąskich uliczkach i obserwowanie malowniczych widoków to tutaj prawdziwa przyjemność.

  • Aegina: Aegina to popularna wyspa, która znajduje się zaledwie kilka kilometrów od Aten. To miejsce, gdzie można odkrywać zabytki, relaksować się na pięknych plażach i degustować słynne pistacje, które są lokalnym przysmakiem.

Każde z tych miejsc ma swój niepowtarzalny urok i wiele do zaoferowania turystom, od pięknych plaż po bogatą historię i kulturę. To idealne destynacje dla tych, którzy pragną odkrywać uroki greckiego archipelagu.

Grecja Zatoka Sarońska

Nasz niezwykły rejs w Grecji startuje 7 września 2024 roku z mariny Alimos, położonej w sercu Aten. To miejsce, które ma swoją unikalną atmosferę i zapiera dech w piersiach widokiem na Morze Egejskie. Gotowi na przygodę?

Wyruszymy na pokładzie komfortowego jachtu Bavaria Cruser 46, który zapewni nam wygodną podróż po wodach greckiego archipelagu.

Cała przygoda potrwa do 14 września, kiedy to wrócimy do mariny Alimos, bogatsi w niezapomniane wspomnienia i doświadczenia. 

Grecja Zatoka Sarońska - Ateny

Dzień 1 (Sobota, 7 września) – Marina Alimos

Rozpoczynamy naszą przygodę w Marina Alimos, jednym z najpiękniejszych portów w Atenach. Co czyni ten dzień wyjątkowym? Już około godziny 13.00 będziecie mieć dostęp do naszego  jachtu Bavaria Cruser 46, co wcale nie jest normą w sezonie. To znaczy, że możecie rozpocząć swoją przygodę morska wcześniej niż się spodziewaliście.

Mamy dwie opcje na start. Jeśli jesteście gotowi na od razu rozpoczęcie przygody, proponujemy szybkie zakupy i załadowanie zaopatrzenia na pokład jachtu. Po wszystkich przygotowaniach wyruszamy jeszcze tego samego dnia w kierunku Methany, która czeka na nas na początek. Z pięknymi widokami, gorącymi źródłami i spokojem z pewnością szybko zakochacie się w tym miejscu.

Jeśli jednak po podróży do Grecji potrzebujecie chwili na odprężenie, możemy zostać w marinie i odpocząć po podróży. Wtedy wyruszymy następnego dnia rano, około godziny 09.00, gotowi na pełną przygodę na wodach Grecji, Zatoka Sarońska.

Nie ważne, którą opcję wybierzecie, ten pierwszy dzień będzie pełen ekscytujących perspektyw i zapowiada niezapomnianą przygodę na naszym jachcie. 

Grecja Zatoka Sarońska - Methana

Dzień 2 (Niedziela, 8 września) – Z Alimos do Aeginy i dalej na Methanę

Nasz rejs w Grecji 2024, Zatoka Sarońska, rozpoczyna się pełną parą! Dzisiaj, w niedzielę, 8 września, wyruszamy z przepięknej mariny Alimos. Mamy przed sobą około 20 mil morskich, które dzielą nas od uroczego celu.

Jednak w trakcie naszej trasy zatrzymamy się na krótką kąpiel w malowniczej zatoce na wyspie Aegina, aby orzeźwić się w błękicie Morza Egejskiego. Wybór naszej trasy zależeć będzie od warunków wiatrowych, ale bez względu na to, zapewniamy niezapomniane widoki i chwile relaksu.

Po przybyciu na Methanę proponujemy wybrać się do dobrze nam znanej, greckiej rodzinnej tawerny, której specjalnością są niesamowite dania. Co wyróżnia to miejsce? Przed zamówieniem, każdy z Was będzie miał okazję zasmakować kilku potraw, aby wybrać te, które najbardziej Was kuszą.

Po obfitym posiłku warto wybrać się na relaksujący spacer po okolicy i chwilę wypoczynku na jednej z uroczych plaż. A gdy zapadnie zmrok, czeka na nas niezapomniane przeżycie – gorące źródło, które rozgrzeje nasze ciała i doda uroku naszym wieczornym chwilom.

Ten dzień jest pierwszym krokiem w niezapomnianej przygodzie. Gotowi na więcej wrażeń? Grecja, Zatoka Sarońska, czeka na nas!

Grecja Zatoka Sarońska - Poros

Dzień 3 (Poniedziałek, 9 września) – Z Methany na wyspę Poros

Kolejny dzień naszej wyprawy po Grecji, Zatoce Sarońskiej, zapowiada się równie fascynująco! Dziś, w poniedziałek, 9 września, opuszczamy urokliwą Methanę i kierujemy się w stronę malowniczej Wyspy Poros, od  której dzieli nas zaledwie 6 mil morskich.

Oczywiście, nie może zabraknąć kąpieli w błękitnych wodach Morza Egejskiego, zanim dotrzemy do naszego celu. Tutaj macie wybór: możemy stanąć w porcie, ale w sezonie jest to miejsce bardzo popularne wśród żeglarzy, więc trzeba być wcześniej, aby znaleźć miejsce. Alternatywnie, możemy zdecydować się na zakotwiczenie, co daje nam swobodę wyboru lokalizacji noclegu.

Sama wyspa Poroś ma wiele do zaoferowania. Niezależnie od tego, czy zatrzymamy się w porcie czy na kotwicy, odwiedzimy lokalną tawernę prowadzoną przez  Dimitra. To doskonałe miejsce na degustację greckich smakołyków i spędzenie wieczoru w przyjemnej atmosferze.

Jeśli jednak zdecydujemy się na zakotwiczenie, to kolejnego dnia musimy podpłynąć do portu, aby uzupełnić zapasy wody, ponieważ przed nami wizyta na  Hydra. Czekają nas kolejne niezapomniane chwile na wodach Grecji, Zatoka Sarońska, i kontynuacja naszej przygody!

Grecja Zatoka Sarońska - Hydra

Dzień 4 (Wtorek, 10 września) – Z Poros na Hydrę

Dzisiejszy dzień zapowiada się jako jeden z tych, które pozostaną w naszej pamięci na zawsze. Wtorek, 10 września, to czas, aby opuścić uroczą Poros i wyruszyć w kierunku magicznej Hydry, która znajduje się 12 mil morskich od naszego obecnego położenia.

Hydra to miejsce pełne tajemnic i uroku, które trudno zrozumieć na pierwszy rzut oka. Jednak każdy z nas chce odwiedzić to niezwykłe miejsce, które jest unikalne w wielu aspektach.

Lokalny port na Hydrze bywa utrapieniem dla wielu żeglarzy, a dostępne miejsca szybko znikają. My mamy jednak sprawdzone rozwiązanie – Zatokę Mandraki. Stąd do centrum Hydry można dostać się krótkim spacerem lub korzystając z wodnej taksówki. Dzięki temu rozwiązaniu zachowujemy pełną elastyczność w organizacji naszego dnia.

Jeśli planujecie przybyć na Hydrę wcześniej, warto zająć dogodne miejsce na cumowanie jachtem do skał lub po prostu rzucić kotwicę. Jednak pamiętajcie, że aby udać się na Hydrę, muszą panować korzystne warunki meteorologiczne. Zazwyczaj tak jest, ale przy silnych wiatrach z północy, może się okazać, że będziemy musieli pominięć to miejsce na rzecz innego portu. Alternatywnie, z Poros możecie wybrać się promem na Hydrę i również nim wrócić.

Hydra jest miejscem pełnym historii, uroku i tajemnicy. Dlatego mimo pewnych trudności w dostępie, warto doświadczyć jej magicznej atmosfery. Gotowi na to niezapomniane przeżycie w Grecji, Zatoce Sarońska?

Grecja Zatoka Sarońska - Aegina Perdika

Dzień 5 (Środa, 11 września) – Z Hydry na Aeginę, Port Perdika

Nowy dzień naszej niesamowitej przygody w Grecji, Zatoce Sarońskiej! W środę, 11 września, opuszczamy uroczą Hydrę i wyruszamy w kierunku popularnej Aeginy, dokładniej do portu Perdika. Nasza trasa liczy około 20 mil morskich.

Port Perdika to kolejne miejsce, które przyciąga tłumy żeglarzy, ale środek tygodnia, nawet w sezonie, często pozwala znaleźć dostępne miejsce lub zacumować na kotwicy. Warto jednak pamiętać, że po wizycie na Hydrze musimy uzupełnić zapasy wody w zbiornikach jachtu.

W Perdika można spędzić czas w pełnym chilloutowym nastroju. Dla tych, którzy chcą odkryć więcej, polecamy wyruszyć w głąb wyspy. W porcie znajduje się wiele tawern, gdzie po zachodzie słońca życie zaczyna nabierać tempa. Rano warto odwiedzić lokalnego rybaka i zakupić świeże ryby, które później możecie przyrządzić na pokładzie jachtu.

Port Perdika to idealne miejsce na relaks i odkrywanie lokalnej kultury. To kolejny niezapomniany dzień w naszej podróży po Grecji, Zatoce Sarońskiej, pełen wyjątkowych doświadczeń i smaków.

Grecja Zatoka Sarońska - Aegina Agia Marina

Dzień 6 (Czwartek, 12 września) – Z Perdiki  w kierunku Agia Marina

Kolejny fascynujący dzień naszej wyprawy w Grecji, Zatoce Sarońskiej! Dzisiaj, w czwartek, 12 września, opuszczamy port Perdika i udajemy się do kolejnego portu na wyspie Aeginie, a mianowicie do Agia Marina. Ten uroczy port mieści się w malowniczej zatoce, która zachwyca dużą plażą i mnóstwem przestrzeni na spędzenie relaksującego dnia w pełnym chilloutowym nastroju. Nasza trasa liczy około 8 mil morskich.

Agia Marina stanowi doskonałą bazę wypadową na ostatni etap naszej podróży w kierunku Aten, ale o tym szczegółowo później. Warto dodać, że w 2023 roku otwarto tu całkiem nowy pomost, choć wciąż brakuje dostępu do prądu i wody. Jednak planuje się, że ta sytuacja zmieni się w 2024 roku, co z pewnością ułatwi życie żeglarzom, o czym dowiemy się na początku sezonu.

Port Agia Marina ma swoją charakterystykę wiatrową i jest otwarty na wiatry z południa. W przypadku silnych wiatrów z tej strony, będziemy musieli rozważyć alternatywny port. Jednak nie brakuje opcji, i mamy wiele możliwości wyboru.

Agia Marina to miejsce, gdzie można cieszyć się pięknem greckiej przyrody i spędzić czas na relaksie. To kolejny krok w naszej niezapomnianej podróży po Grecji, Zatoce Sarońskiej, pełen niesamowitych miejsc i emocji.

Grecja Zatoka Sarońska - kierunek Ateny

Dzień 7 (Piątek, 13 września) – Powrót do Mariny Alimos

Nadszedł czas na nasz przedostatni dzień w Grecji, Zatoce Sarońskiej. W piątek, 13 września, możliwie najwcześniej rano opuścimy urokliwe Agia Marina i udamy się w kierunku mariny Alimos. Jednak musimy być świadomi, że to nadal  jest wysoki sezon, i około 13:00 wielu żeglarzy zamierza wejść do portu na procedury check-out, co oznacza, że w samej marinie będzie panować spore zamieszanie.  Nasza trasa liczy około 12 mil morskich.

My jednak, jako doświadczeni żeglarze, chcemy uniknąć takiej sytuacji. Ale nie martwcie się, ten dzień możemy spędzić zupełnie inaczej niż poprzednie dni. Po dotarciu do mariny i zacumowaniu na swoim miejscu mamy dwie możliwości:

  • Udać się na lokalny deptak w okolicy mariny, gdzie można odpocząć na plaży, spacerować i cieszyć się atmosferą nadmorskiego kurortu.

  • Zdecydować się na zwiedzanie Aten, które to miasto oferuje wiele atrakcji kulturalnych i historycznych. Możemy odwiedzić starożytne ruiny, muzea i inne miejsca, by poznać grecką historię i kulturę.

Wieczorem, tradycyjnie, udajemy się do lokalnej tawerny, gdzie czekają na nas wyśmienite dania greckie. Tu także mamy kilka sprawdzonych opcji: kolacja na plaży obok mariny,  lub 1 km dalej   gdzie możemy skosztować  znakomite owoce morza. To przedostatni dzień naszej niezapomnianej podróży po Grecji, Zatoce Sarońskiej. Pełni wrażeń i doświadczeń, powracamy do mariny Alimos, ale nasze serca wciąż pozostają przy tych pięknych miejscach, które mieliśmy przyjemność odkryć. Grecja z pewnością zawsze będzie nas kusić, by wrócić i odkryć więcej jej uroków i tu Zapraszamy na rejs od 28 września do 5 lub 12 październik Grecja Sail & Trekking 2024

Grecja Zatoka Sarońska - Ateny

Dzień 8 (Sobota, 14 września) – Ostatnie chwile na jachcie

Nadszedł dzień, który niestety kończy naszą niezapomnianą rejs po Grecji 2024, Zatoce Sarońskiej. W sobotę, 14 września, musimy opuścić nasz  jacht o godzinie 9:00 rano, co zazwyczaj jest standardowym czasem check-outu.

Jednak nie ma powodu do smutku. Przed nami jeszcze kilka cudownych chwil. Po opuszczeniu jachtu możemy udać się do pobliskiej tawerny na pyszne śniadanie, aby zacząć dzień w dobrym nastroju. Następnie możemy wybrać się na plażę, by jeszcze raz nacieszyć się ciepłym słońcem i morzem oraz nabrać trochę energii.

Niektórzy wykorzystują ten czas na czekanie na swój lot powrotny do domu, podziwiając ostatnie chwile w Grecji. Jednak są także tacy, którzy postanawiają zostać w Atenach jeszcze jeden dzień dłużej, by odkryć więcej z tego fascynującego miasta, które ma wiele do zaoferowania.

To ostatnie chwile na naszym jachcie, ale to jednocześnie czas, który pozostawi w nas piękne wspomnienia. Grecja, Zatoka Sarońska, zawsze pozostanie w naszych umysłach, a te niezapomniane dni na morzu z pewnością będą nam towarzyszyć przez długi czas.

Pierwszy termin 31 sierpnia 7 września 
●●●●●●●●   (zajęte wolne) 
Drugi termin  7 września 14 września 
●●●●●●●●   (zajęte wolne) 

Więcej informacji – napisz do nas

    Kategorie
    Eventy

    Grecja Sail & Trekking 2023

    Witajcie na Rejsie Grecją, Sail & Trekking 2023! Nasza niesamowita przygoda rozpoczyna się w urokliwej Marina Gouvia, położonej na pięknej wyspie Korfu. To miejsce, gdzie przeszłość splata się z żeglugą, a widok na horyzont zdobią dwie okazałe fortece weneckie, które przywitają Was wspaniałym historycznym powitaniem.

    Na początek naszej wyprawy zajmiemy się zakupami, byście mieli wszystko, co potrzebne do niezapomnianej podróży po Morzu Jońskim. Następnie przewidziany jest integracyjny wieczór na pokładzie naszego jachtu, gdzie będziemy mogli poznać się lepiej i rozpocząć wspólne wyzwania żeglarskie.

    Ale to nie koniec kulinarnej przygody! Zainaugurujemy naszą wyprawę smakiem pierwszej z serii greckich uczto-wyjątków w tawernie. Grecka kuchnia z pewnością oczaruje Was swoimi aromatami i smakami, przygotowanymi przez lokalnych kucharzy.

    Z pełnymi brzuchami, gotowi do podboju Morza Jońskiego, wyruszymy w niezapomnianą żeglarską podróż, która dostarczy nam emocji, przygód i wspaniałych widoków. Czekają na nas nie tylko urocze plaże i ciepłe wody, ale także nieodkryte zakątki Greckiej wyspy Korfu. To będzie podróż, która na zawsze pozostanie w Waszej pamięci. Do zobaczenia na pokładzie!

    Oto krótka historia trzech uroczych wysp: Korfu, Paxos i Antipaxos:

    1. Korfu: Korfu, zwana także Kerkirą, to wyspa bogata w historię i kulturę, sięgającą starożytności. W okresie antycznym była kolonią Koryntu, a później stała się częścią Bizancjum. W ciągu wieków była pod wpływem różnych cywilizacji, w tym Wenecji, Francji, Rosji i Wielkiej Brytanii. To wpływ wielu kultur sprawił, że Korfu ma unikalny charakter architektoniczny i kulturowy. Wyspa jest również znana z pięknych plaż, bujnej przyrody i zamków, takich jak Forteca Nowa, która jest wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
    2. Paxos: Paxos to mniejsza, spokojniejsza wyspa położona na południowy zachód od Korfu. Historia Paxos jest ściśle związana z historią Korfu i Weneckiej Republiki, która kontrolowała obie wyspy przez wiele lat. Paxos była miejscem, gdzie hodowano oliwki, a oliwki i oliwa z oliwek stanowią ważną część lokalnej kultury i gospodarki. Wyspa jest znana z urokliwych plaż, spokojnych wiosek i malowniczych uliczek.
    3. Antipaxos: Antipaxos to niewielka wyspa położona naprzeciwko Paxos. Jej historia jest mocno związana z Paxos, jako że obie wyspy były kontrolowane przez różne potęgi morskie na przestrzeni wieków. Antipaxos jest jednak znana głównie z niezwykłej przyrody i winnic. To właśnie tutaj produkuje się niektóre z najlepszych win w Grecji, w szczególności wino czerwone z odmiany winogron „lakoura”. Mimo swojej niewielkiej powierzchni, Antipaxos przyciąga miłośników wina i przyrody z całego świata.

    Te trzy wyspy Jońskie łączą w sobie bogatą historię, urodę przyrody i spokój, co sprawia, że są one wyjątkowymi miejscami do odwiedzenia i odkrywania.

    Grecja Sail & Trekking - Syvota

    Niedziela – Syvota słynie z uroczych, piaszczystych plaż, które stały się tłem dla niektórych scen filmu „Błękitna Laguna”. Te plaże, znane z ekranu, stanowią jedną z największych atrakcji tego miejsca. Wypożyczalnie łodzi na plaży pozwalają na odkrywanie tajemniczych zakątków tego wyjątkowego wybrzeża. Ale to nie wszystko!
    Dla tych, którzy pragną aktywnego wypoczynku, Syvota oferuje niezliczone możliwości. Możecie spróbować swoich sił w kitesurfingu, windsurfingu czy żeglarstwie, poczuć dreszczyk emocji podczas nurkowania lub zwiedzać urokliwe zakamarki miasteczka. Jeśli jesteście miłośnikami wędrówek, zapraszamy na piesze wycieczki po malowniczych, zielonych wzgórzach w okolicy.

    Grecja Sail & Trekking - Parga

    Poniedziałek – Parga jest dumna ze swojej weneckiej fortyfikacji, która dumnie góruje na klifach nad miastem. To widok, który zapiera dech w piersiach i pozostawia niezapomniane wrażenia. Przechadzając się uliczkami Pargi, można natknąć się na urocze knajpki i butiki, które kuszą swoim lokalnym urokiem.
    Kiedy docieramy do Pargi w ramach naszego rejsu,  stajemy tu na cały wieczór. Chcemy poczuć tę niezwykłą atmosferę, jaką oferuje to magiczne miejsce. Spacer wzdłuż wybrzeża, kolacja w jednej z tradycyjnych tawern czy wieczorny spacer po romantycznych uliczkach – Parga zawsze dostarcza niezapomnianych chwil.

    Grecja Sail & Trekking - Antipaxos, Paxos

    Wtorek – Antipaxos jest znana przede wszystkim ze swoich rajskich plaż o białym piasku i krystalicznie czystej wodzie. To miejsce, gdzie słońce zawsze świeci, a woda jest ciepła i przyjazna. To raj dla miłośników kąpieli morskich, snorkelingu i nurkowania.Wyspa ta jest także doskonałym miejscem na trekking i piesze wycieczki, które pozwalają odkryć jej dzikie i niezmienione zakątki. Podczas rejsu  Grecja Sail & Trekking 2023, Antipaxos staje się oazą spokoju i harmonii, idealnym miejscem na relaks i odkrywanie niezwykłych piękności natury. Po całym dniu chillowania, noc spędzimy na wyspie Paxos w Zatoce Mongonisi

    Grecja Sail & Trekking - Gaios, Lakka

    Środa – Po nocnym postoju w Zatoce Mongonisi ruszamy do stolicy wyspy Paxos, Gaios,  Gaios to urokliwa stolica, która zachwyca swoim spokojem i malowniczym urokiem. To niewielkie miasteczko usytuowane jest przy brzegach głównej zatoki, tworząc harmonijną symbiozę z piękną przyrodą i morzem.

    Gaios jest miejscem, gdzie tradycja greckiego stylu życia przenika się z turystycznym urokiem. Jego urocze uliczki, wypełnione kafejkami, tawernami i sklepikami, tworzą przytulną atmosferę, która kusi do spacerów i degustacji lokalnych smakołyków. Centrum miasta zdobią także weneckie wpływy, a główną atrakcją jest plac z widokiem na wyspy Panagia i Agios Nikolaos.

    W porcie Gaios można podziwiać kolorowe jachty i łodzie rybackie, tworzące uroczy widok. To idealne miejsce na wieczorne spacery, romantyczne kolacje i kontemplację zachodzącego słońca nad morzem Jońskim. Gaios to serce Paxos, które bije spokojem, urokiem i gościnnością, czekając, byś mógł je odkryć podczas rejsu z Grecja Sail & Trekking 2023.

    Czwartek – Lakka to urocze miasteczko położone na północnym wybrzeżu wyspy Paxos w Grecji, które staje się niezwykłym przystankiem podczas naszego rejsu Grecja Sail & Trekking. To malownicza miejscowość, która przyciąga turystów swoim spokojem, urokiem i pięknymi krajobrazami.

    Lakka jest znana przede wszystkim ze swojej przepięknej zatoki, która stanowi doskonałe schronienie dla jachtów i łodzi. Turkusowa woda i bujna zieleń otaczająca zatokę tworzą niezapomniany widok. To idealne miejsce dla miłośników żeglugi, którzy mogą tu znaleźć spokojne i bezpieczne miejsce do cumowania.

    W samym Lakka można odkryć urocze uliczki z tradycyjnymi greckimi domami, kolorowymi kwiatami i lokalnymi tawernami. To miejsce, gdzie można delektować się świeżymi przysmakami kuchni greckiej i spędzać wieczory przy lampce wina, w towarzystwie dźwięków muzyki typowej dla tej części Grecji.

    Lakka to również doskonała baza wypadowa do odkrywania innych urokliwych zakątków Paxos, zarówno pieszo, rowerem. To miejsce, które oferuje spokojny wypoczynek w otoczeniu przyrody i jest idealnym przystankiem podczas podróży po tej urokliwej greckiej wyspie. 

    Grecja Sail & Trekking powrót na Korfu

    Piątek – Czas na powrót na Korfu do Mariny Gouvia zbliża się nieubłaganie. Nasz ostatni dzień rejsu podczas Grecja Sail & Trekking 2023 przynosi nam około 30 Mm do pokonania. Po drodze planujemy zatrzymać się w urokliwej zatoce na relaksującą kąpiel w krystalicznie czystych wodach Jońskiego Morza. Jednakże, mamy również rozważane dodatkowe rozwiązanie, które może skrócić ostatni etap naszej podróży.

    Ostatnim celem naszego rejsu jest Marina Gouvia, ale zastanawiamy się nad zamianą portu Lakka na Paxos na port Petriti na Korfu. To możliwość, która pozwoli nam skrócić ostatni odcinek rejsu do zaledwie 15 Mm. Decyzję o wyborze portu podejmiemy na sam koniec naszej przygody, ponieważ, jak zawsze, głównym czynnikiem determinującym każdy etap naszego rejsu będzie pogoda, którą rozdaje Posejdon. Bezpieczeństwo i komfort naszych załóg jeat dla nas najważniejsze, dlatego podejmiemy decyzję w zgodzie z naturą i okolicznościami na morzu.

    Grecja Sail & Trekking 2023

    To już siódma odsłona naszego niezwykłego programu, Fundacji 4 Kontynenty, którego celem jest odkrywanie piękna Grecji. Przez ostatnich 7 lat przemierzaliśmy wody greckich akwenów, eksplorując uroki tego magicznego kraju. Nasze rejsy są stworzone z myślą o osobach, które nie znoszą pośpiechu, ale pragną spędzić czas na głębszym poznawaniu greckich wysp i szlaków.

    Od pięciu lat realizujemy nasz autorski program Grecja Sail & Trekking, który pozwala łączyć żeglugę z wędrówkami po malowniczych wyspach. Nasz rejs odbędzie się w terminie od 30 września do 7 października 2023 roku. To doskonały okres na odkrywanie uroku Grecji, kiedy temperatura jest łagodna, a przyroda ukazuje się w pełnej krasie.

    Nasze jachty będą prowadzone przez doświadczonych  skipperów, Mariusza Główkę, Mariusz Noworól, Wojciech Bohatkiewicz  którzy z pasją oprowadzą Was po tych fascynujących wodach i wybrzeżach.

    Dołączcie do nas, by zanurzyć się w przygodę, odkryć piękno greckich wysp i zasmakować autentycznego życia na Morzu Jońskim.  Trzy jachty jedna przygoda, Grecja Sail & Trekking 2023 czeka na Waszą obecność!

    Brak miejsc – Zapraszamy za rok.

    Kategorie
    Blog

    Kobiety i żeglarstwo

    Kobiety dominują jako uczestniczki rejsów

    W tym roku, Fundacja 4 Kontynenty ma wiele powodów do radości. Po pierwsze, wypłynie z nami aż 155 osób, co świadczy o rosnącej popularności tego rodzaju aktywności. Jednakże, najciekawszą statystyką jest zdecydowana przewaga kobiet żeglarek wśród uczestników.

    Okazuje się, że aż 80% osób, które wezmą udział w rejsach, to kobiety. Ta informacja może być zaskakująca, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że jeszcze niedawno żeglarstwo było zdominowane przez mężczyzn.

     

    Kobiety i żeglarstwo, wyzwania związane z rejsem

    Jednakże, obecnie sytuacja ta ulega zmianie, a kobiety coraz chętniej podejmują wyzwania związane z rejsami i żeglugą. To z pewnością dobra wiadomość, ponieważ równouprawnienie płci to nie tylko kwestia sprawiedliwości społecznej, ale również szansa na rozwój i postęp.

    Udział kobiet w rejsach może przyczynić się do zmiany stereotypów i tradycyjnego postrzegania żeglarstwa jako dziedziny, która jest domeną mężczyzn. Ponadto, kobiety mogą wprowadzić nowe pomysły i innowacje, co z kolei może przynieść korzyści dla całej społeczności żeglarskiej.

    Kobiety i żeglarstwo idą zmiany.

    Nie można również zapomnieć o korzyściach, jakie płyną z aktywnego spędzania czasu na morzu. Żeglarstwo nie tylko wpływa pozytywnie na zdrowie fizyczne i psychiczne, ale również rozwija umiejętności interpersonalne i zarządzania kryzysowego.

    Kobiety i żeglarstwo gdzie Ci mężczyżni ?

    Podsumowując, zdecydowana przewaga kobiet w rejsie to dobry znak, który świadczy o postępie i zmianach w podejściu do różnych dziedzin życia. To także szansa na budowanie społeczeństwa, które opiera się na równości i szacunku dla wszystkich płci.
    Czy istnieje możliwość, że mężczyzna zostanie uznany za Świętego Grala podczas rejsu?

    Wciąż poszukujemy jednego mężczyzny na rejs Sail & Trekking w Grecji w terminie od 30 września do 7 października 2023

    Zwiększający się udział kobiet w żeglarstwie to dobry znak dla społeczeństwa, które dąży do równości płci i zrywania ze stereotypami. Ich obecność na morzu przyczynia się do rozwoju i innowacji w żegludze. Nie pozostaje nic innego, jak życzyć wszystkim uczestnikom owocnego rejsu i kontynuowania takiej postawy w przyszłości.

    Mariusz Noworól
    Fundacja 4 Kontynenty

    Kategorie
    Eventy

    Rejs w Grecji Sail & Trekking Sporady 2022

    Rejs w Grecji - Sporady

    Kolejna edycja Greckiej przygody tym razem zmieniamy akwen na Sporady. Będzie to zupełnie inna Grecja która poznaliście na poprzednich rejsach. Tym razem będzie nam towarzyszyć zieleń sosnowych lasów.  Na naszej trasie znajdą się takie perełki jak wyspy Skiathos, Skopelos, Alonisos, Kyra Panagia, Zatoka Trikeri.  Wygląda na bardzo krótką trasę?Tak nie jest, trasa jest tak podzielona że każdego dnia będziemy w zupełnie innym miejscu, same wyspy mają sporo do zaoferowanie by je szybko opuścić. Na wyspach znajduje się wiele zatok i zatoczek gdzie staniemy na kotwicy.  Będzie to rejs Sail & Trekking. Nasza Grecką przygodę rozpoczynamy w marinie Volos. Już same miasto Volos ma sporo do zaoferowania………. 

    Termin rejsu 1 do 15 października 2022

    Chociaż termin rejsu wydaje wam się jesienny to w Grecji jest nadał ciepło a wręcz upalnie. Woda w morzu ma 25 stopni, temperatura w dzień to wciąż 30 stopni i więcej. Specjalnie wybieramy termin październikowy gdyż zaraz po przybyciu do portu można się udać na zwiedzanie i trekking w góry. W gorącym okresie czerwiec – wrzesień jest to niemożliwe. ze względu na panujące wysokie upały.  Żeglować będziemy od 3 do 4 h dziennie i jak najwięcej na żaglach.  Relację z rejsu opiszemy na naszym Blogu. Zapraszamy na Sporady

    Rozpoczynamy od Volos poznajmy Sporady

    Sobota 1 października 

    W dniu przybycia do mariny Volos pierwszym naszym punktem będzie przejęcie jachtów od  czarterowni. Trochę ta procedura zajmuje czasu niestety jest konieczna i nie da się jej uniknąć. Procedura ta nazywa się check – in.  Zazwyczaj jachty otrzymujemy gotowe do żeglugi około 14.00 jednak może się zdarzyć że to będzie prędzej. W czasie kiedy oczekujemy na check- in  reszta załogi udaje się na zakupy prowiantu aby po odbiorze jachtu sprawnie na nim się „zameldować” czytaj zamustrować.  Gdy już każdy z Was znajdzie swoja kabinę spotkamy się wieczorem na wspólnej kolacji w jednej z lokalnych knajp. 

    Rejs w Grecji Sporady

    Kierunek Zatoka Trikeri

    Niedziela 2 października

    W niedzielny poranek godzina 10.00 oddamy cumy i wyruszymy na pierwszy etap rejsu do Zatoki Trikeri. Celowo wybieramy krótki odcinek aby każdy z Was mógł zapoznać się z jachtem. Czas żeglugi  do 4 h.  Po drodze czeka was kąpiel w morzu.  Po przybyciu na miejsce postoju udajemy się na ląd, gdzie czeka na was moc Greckich atrakcji.

    Witamy na Skiathos a może Platania ?

    Skiathos

    Poniedziałek 2 października
    Z Zatoki Tikeri udamy się na pierwszą  z wysp na naszej trasie czyli Skiahos. Przewidywany czas żeglugi to 6 – 7 h. . Po drodze będziemy mijać kilka fajnych zatok w jednej z nich się zatrzymamy na kąpiel w  ciepłej turkusowej wodzie. Dokładnie która to będzie zatoka ? Trudno powiedzieć , jest tego sporo. Coś wybierzemy po drodze mając na uwadze kierunek wiatru.  Jest malownicze miejsce które nazywa się Platania w którym możemy zostać na 1 dzień a od Zatoki Kriteri jest to zaledwie 5 h żeglugi. Będąc na miejscu zdecydujemy.

    Skiathos - chyba już tu jesteśmy.

    Worek 3 października
    Jeśli staniemy na 1 dzień w Platani to do Skiatos mamy zaledwie 3 h spokojnej żeglugi. Jest to naprawdę bardzo blisko, mamy kilka miejsc postojowych do wyboru.  Spróbujemy się zatrzymać w Koukounaries gdzie znajdują się bardzo fajne piaszczyste plaże w towarzystwie sosnowego lasu , mała marina. Jednak my raczej staniemy na kotwicy a was na ląd dostarczymy pontonem.  Gdyby jednak warunki meteo nie pozwalały się tu zatrzymać mamy kolejne ciekawe miejsca do wyboru takie jak Platania czy stolica wyspy gdzie kręcono film Mama Mia. 

    Skiathos to moc wrażeń, jeszcze tu wrócimy

    Środa lub czwartek  4 lub 5 października  
    Jak ten czas ucieka a przed nami kolejna wyspa tym razem  wyspa Skopelos oddalona o 3 h żeglugi.  Staniemy w Neo Klima. Wyspa ma bardzo ciekawą historię. Zacznijmy od tego że na wyspie znajdują się setki różnych świątyń, ruiny weneckiej twierdzy. Prawdziwa perełka do zwiedzania i spędzenia czasu w głębi wyspy jak i oczywiście na licznych plażach czy przyportowych tawernach. Najważniejsze dla nas jest to że na wyspie znajduję się bardzo dużo „szlaków trekingowych” czytaj samemu trzeba je wytyczyć .  Żeby nie było za nudno wyspę opłyniemy dookoła tak aby można zajrzeć do każdego zakamarku wyspy.  Nudzić się nie będziecie………

    Alonissos czas dla Ciebie

    Piątek – piątunio czyli weekend w Grecji 6 października

    Z Neo Klima do Limanori mamy 3 do 4 h żeglugi czyli znów bardzo blisko i możecie być zmęczeni postojami w miejscach gdzie cywilizacji nie ma za dużo. Możemy przyśpieszyć tempa i popłynąć dalej na wyspę Alonisos  odwiedzając po drodze Limanori bo warto to zrobić.  Czas żeglugi z Neo Klima  do Alonisos z postojem w Limanori  około 7 h. 

    Alonissos w sobotnie popołudnie ?

    Sobota  a może piątek? 6 października 

    Jesteśmy w połowie rejsu chyba czas odpocząć i trochę więcej czasu spędzić wśród cywilizacji. Najważniejsze to zrobić zakupy na dalszą część rejsu gdyż znowu znikniemy z dala od cywilizacji. A przecież o to nam chodzi by brać garściami to co daje nam natura.  Staniemy w Patitiri ten dzień jest w 100 % na relaks i spacery, można spokojnie wędrować po wyspie bez tłumów turystów . Czeka na was sporo zakamarków, kawiarni, restauracji , szlaków pieszych tu nie brakuje. Górzysty i zalesiony teren wyspy . Najbardziej popularny szlak prowadzi z kościoła Agios Georgios przez Wąwóz Kastania do plaży Agios Dimitrios.  Mała uwaga w Patitiri możemy być już w piątek i spędzić tu dwa dni na totalnym chilu.  Jednak musimy po drodze w stronę Patitiri przyspieszyć co wiąże się z jednodniową żegluga z postojem w czasie około 8 h.. Zdecydujemy razem na miejscu. 

    Kira Panagia dzika natura

    Niedziela 9 październik 
    Z Alonissos udamy się na dziką wyspę  Kira Panagia tutaj oprócz malowniczych zatoczek nie ma kompletnie nic. Są za to warte odwiedzenie dwie zatoki.  Na południu Patrios na północy Plantis przypominająca Norweski fiord. Nie bardzo jest co napisać za to widoki gwarantowane. Aby wybrać się na ta wyspę 
    Czas żeglugi do południowej zatoki to 4 h a do północnej  około 6 h. 

    Wracamy na Alonissos

    Poniedziałek 10 października 

    Zakładamy że jednak chcecie zobaczyć malownicze zatoczki na wyspie Kyra Palanga to w tej chwili ruszamy już w drogę powrotną. Kierujemy się ponownie na Alonissos ale w zupełnie nowe miejsca na plaże Geraka gdzie możemy zostać na noc lub udać się na wyspę Skopelos do cywilizacji czyli do portu Skopelos. Czas żeglugi około 6 h z postoję na plaży Gereka 8 h.. Będzie sporo czasu na spotkania z cywilizacja i trekingiem.

    Skopelos po raz kolejny ale w nowym miejscu

    Rejs w Grecji Skopelos

    Wtorek lub środka ? 11  lub 12  października 

    Ze stolicy wyspy Skopleos skierujemy się do portu głównego Skiathos o tej samej nazwie  Zajmnie  nam to około 4 h plus postój na kąpiel w morzu w jednej z malowniczych zatoczek po drodze 

    Agia Kyriaki

    Rejs w Grecji Sporady Agia Kyriaki

    Czwartek 13 października

    Nasz rejs zbliża się powoli do końca . Po około 6 h żeglugi zatrzymamy się w Agia Kyriaki małe miasteczko tale za to jakie plaże! Dodatkowo nasz pobytu uatrakcyjnią tawerny nad samym brzegiem morza! Istnie sielankowy klimat małej miejscowości będzie sprzyjał i zachęcał do wędrówek po okolicy.

    Volos

    Piątek 14 października 

    Jest to ostani dzień naszego rejsu i musimy się zameldować w marinie Volos do h 16.00 na tak zwany check -out, Zazwyczaj odbiór jachtu przebiega dość sprawnie i szybko.  Wy w tym czasie możecie się udać na miasto pozwiedzać a my skipperzy do was jak najszybciej dołączymy. To już ostania noc na jacie 

    Czas do domu kierunek Saloniki

    Sobota 15 października 
    To już koniec do godziny 10.00 musimy opuścić jacht i udać się w drogę powrotną do domu.  Chwila ,chwila ależ przecież samolot z Salonik mamy w niedziele po południu. Więc nasz program pobytu w Grecji możemy  uatrakcyjnić. Zostając jeszcze jeden dzień w Volos lub udać się z samego rana zwiedzić Meteory a wieczorem  pojechać na nocleg do Salonik. Różne są warianty powrotu do domu ale każdy jest ciekawy.

    Idą zmiany....

    Wydaje Ci się że nasz program rejsu jest zbyt nudny ?

    Program rejsu może wydawać się wam nudny, zapewniamy jednak że tak nie jest. Mamy po drodze bardzo dużo ciekawych miejsc .Jest to chyba ostani moment by odwiedzić ten region Grecji który zachował swoją naturalną dzikość bez tysiąca hoteli. Już niedługo to się zmieni gdyż rząd Grecji postanowił ożywić ten region turystycznie a co za tym idzie za kilka lat napewno spotkacie tam wybrzeża usiane setkami hoteli.

    Płyniemy jak co roku w trzy jachty które prowadzą 
    kapitan Mariusz  Główka  ●●●●●●●●   (zajęte wolne
    kapitan Mariusz Noworól  ●●●●●●●●   (zajęte wolne
    sternik Wojciech Bohatkiewicz    (zajęte wolne

    Więcej Informacji 

      Kategorie
      Eventy

      Rejs w Grecji Sail & Trekking 2021

      Rejs w Grecji po Morzu Jońskim zaczynamy na wyspie Leukada, która sama w sobie jest swoistym centrum aktywnego wypoczynku. Białe wybrzeże i turkusowa woda, duże klify i bardzo ciekawa przyroda. Wybrzeże jest usiane majestatycznymi górami, wodospadami, wąwozami oraz zatokami. Tej wyspie poświęcimy trochę więcej czasu z dwóch powodów: znajduje się na naszej mapie jako rozpoczęcie rejsu jak i w drodze powrotnej do mariny popłyniemy wzdłuż jej wybrzeża. Ciekawe punkty wyspy to: zamek Agia Mavra, klasztor Feneromani, Nidri, wodospady Domossari, Wąwoz Melissas z lasem Skaron oraz dla chętnych Sivota, która jest tak zwana imprezownią. Wyspę można zwiedzić w jeden dzień samochodem lub poprzez trekking odkrywając ciekawe zakątki, których nie brakuje oraz jachtem od plaży do plaży.

      Termin rejsu 02 do 16 października 2021, trzy jachty.

      Niedziela 

      Wyruszymy z mariny Lefkas do portu Nidri odległej od naszej mariny kilka mil. Będzie to moment, kiedy każdy z nas zapozna się z jachtem i dowie się jak pomagać skipperowi przy manewrach portowych.

      Rejs w Grecji Sail & Trekking
      Rejs w Grecji Sail & Trekking

      Cicha mała wyspa Maganisi

      Poniedziałek – czas na trekking.

      Meganisi, tutaj turystka jest słabo rozwinięta, dzięki czemu wyspa zachowała swój dziki charakter. Nie ma tu żadnych zabytków do zwiedzania, ale jest to bardzo ciekawe miejsce na trekking. Miasteczka zachowały swój typowo Grecki charakter. Mieszkańcy często przebywają przed swymi białymi domkami witając Was po grecku „yasu”.
      Wyspa jest oazą ciszy i spokoju, jest mała i przez to wszędzie słychać szum morza
      . Głównym portem i zarazem stolicą wyspy jest miasto Vathi. Ciekawostką jest jaskinia Papanikolis Cave, w której jak legenda mówi, że podczas II wojny światowej ukrywał się w niej okręt podwodny. Jaskinia jest dostępna tylko od strony wody, my mamy przecież jacht i pontony – więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby tam zajrzeć. Plaże na wyspie są kamienisto – żwirowe, ale nie znajdziecie tu tłumów turystów. Uwaga – na wsypie jest preferowana gotówka!

      W zależności od wiatrów w drodze na Itakę możemy odwiedzić wyspę Kastos

       

      Wyspa Odyseusza trekking czy plaża?

      Wtorek

      Itaka – to królestwo Odyseusza. Atrakcji do zwiedzania na tej mitycznej wyspie nie brakuje, ślady starożytnych mieszkańców tej wyspy znajdziemy na każdym kroku. Lista zabytków jest bardzo długa. Plaże i zatoczki na tej wyspie są naprawdę wyjątkowe, nie wspominając o malowniczych wioskach i zapachu potraw z portowych tawern. Miejsce jest dość popularne turystycznie i dobrze do tego przygotowane. Znajdziemy tu bardzo ciekawe zabytki, ale też wzgórza, na które można powędrować pieszo. Takimi ciekawymi miejscami są: Stavros, wzgórze Pilikata, gdzie podobno urzędował Odyseusz, miejscowość Exogi i niedaleko Agios Athanasios. Ponadto Frikes – wioska rybacka, Kioni, Anogi. Wyspę też warto objechać samochodem i zobaczyć to, czego nie ujrzymy podczas pieszej eksploracji.

      Dzikość i natura w sam raz na trekking

      Środa

      Kefalonia o tym miejscu można by się rozpisywać długo, trafnym określeniem będzie jednak: dzikość i natura.

      Kafalonia port Sami jaskinie Melissani i Drogarati. W jaskini Melissani można sobie popływać łódką, podróżnicy określają to miejsce jako jedno z najciekawszych na wyspie. W jaskini znajduje się jezioro, które mieni się barwami turkusu. Natomiast druga jaskinia Drogarati słynie ze świetnej akustyki, dlatego od czasu do czasu są w niej organizowane koncerty i inne wydarzenia kulturalne. W jaskini znajduje się taras królewski, z którego można oglądać mieniące się stalaktyty i stalagmity.

      Rejs w Grecji Sail & Trekking

      Kurs na Zakynthos

      Czwartek

      Kefalonia. W kolejnym etapie interesuje nas miejscowość Póros, w której to zrobimy sobie przystanek w drodze na Zakynthos. Wróćmy jednak do Póros – wioska, która zachwyca swoją nienaruszoną przyrodą. W okolicy są doliny, a w zatokach można spotkać żółwie i foki. Miejscowość jest zlokalizowana na stokach góry Altros. Miejsce to jest otoczone zielenią drzew i błękitem morza. Położenie miejscowości zachęca do trekkingu jak i do wszelakich sportów wodnych. Na Kefalonię jeszcze wrócimy w drodze powrotnej z Zakynthos.

      Rejs w Grecji Sail & Trekking
      Rejs w Grecji Sail & Trekking

      Dwa dni na trekking po Zakynthos

      Piątek – Sobota półmetek rejsu w Grecji po Morzu Jońskim

      Zakynthos. O tym miejscu chyba każdy słyszał, gdyż jest dość popularnym miejscem wypoczynku wśród wielu turystów. Samo miejsce kusi widokami, plażami i lazurowym morzem. Wyspa jest znana z Zatoki Wraków, Błękitnych Grot, do których zajrzymy. Plaże wyspy są naturalnym siedliskiem żółwi i fok.

      Miejsca, które zwiedzimy: Muzeum Bizantyjskie, ruiny Zamku, Kościół Dionizosa, Muzeum Solomosa, Błękitne Groty, Porto Limnionas, Przylądek Keri, Groty Keri, Wyspa Marathonisi, wioska Exo Hora oraz liczne plaże.

      Z Zakynthos udamy się ponownie na Kefalonię do zupełnie innego miejsca. Mamy do wyboru dwie trasy: wzdłuż zachodniego wybrzeża wyspy Zakynthos zatrzymując się na noc w zatoce, by rankiem ruszyć w dalszą drogę do portu docelowego wschodnim wybrzeżem przez Blue Caves. Najlepszą opcją będzie dostosowanie warunków meteo do trasy. Jedno jest pewne – na Zakynthos spędzimy dwa niesamowite dni.

      Kafalonia wyruszamy na trekking

      Niedziela

      Kafalonia port Argostoli to duże miasto na wyspie, które mieści się pośród zielonych wzgórz i morza. Na spacer warto wyruszyć wczesnym rankiem, kiedy to rybacy wrzucają resztki rybne do wody i wówczas pojawiają się licznie żółwie zachęcone łatwym śniadaniem . Wszechobecne palmy i brukowana promenada kusi, by wybrać się ma wędrówkę w dalsze części miasta. Oczywiście warto tu zrobić zakupy w lokalnym warzywniaku, czy też w lokalnej piekarni przed dalszym rejsem. Z Agistroli warto się wybrać do Parku Narodowego Góry Ainos lub do naturalnego Ogrodu Botanicznego w cieniu gaju oliwnego, w którym znajduje się jezioro.

      Plażą Mytros
      Fiskardo

      Poniedziałek – Wtorek dwa dni na trekking i plaże 

      Kafalaonia port Fiskardo. Z Argistroli do Fiskardo czeka nas dość długa droga około 40 NM. Możemy ją pokonać dzieląc trasę na dwa odcinki, czyli po około 5 h żeglugi każdy.

      W zależności od warunków meteo, drogę tę możemy pokonać na dwa sposoby. Płynąć zachodnim wybrzeżem wyspy i odwiedzając dwa punkty: plaża Mytros i Assos z noclegiem w jednej z zatok (o ile meteo pozwoli do miejsca noclegu). Następny dzień wizyta na dwóch bardzo ładnych plażach i noc w malowniczej wiosce Fiskardo. Drugi wariant z przepłynięciem wschodnim wybrzeżem około 52 NM i noclegiem po 20 NM na kotwicy w jednej z zatok i następny dzień do Fiskardo.

      Miejsca w których będziemy.

       

      Leukada nowe miejsca

      Środa
      Leukada port Vasiliki jest to drugie co do wielkości miasto wyspy, w których zachowały się tradycyjne greckie domy. Duża ładna plaża umili nam czas odpoczynku ale i sama miejscowość zachęca aby zajrzeć dalej. Najlepszą wycieczką chyba będzie wybrać się na zachód słońca, który znajduje się po przeciwnej stronie zatoki. Tuż po zachodzie słońca w zatoce zrywa się termiczny wiatr i na wodzie pojawiają się goście z deskami i spadochronem. Jednak chyba ciekawszą propozycją będzie zdobycie szczytu Savrota 1182 n.p,m.

      Czwartek

      Leukada port Peregali, raczej pasuje tu określenie porcik, z którego rozpościerają się malownicze widoki na sąsiednie wyspy Madouri, Skorpios, Skorpidi i Sparti. Klimatyczne i ciche miejsce pełne zieleni i plaży wzdłuż wybrzeża. Jeśli okaże się, że nie ma dla nas miejsca w porcie, staniemy w Nidri, która jest tuż obok lub na kotwicowisku jednej z wymienionych wysp.

      .

      Lefkada plaża
      Rejs w Grecji Sail & Trekking

      Piątek.

      Jesteśmy na ostatniej prostej, mamy dosłownie kilka mil do mariny Lefkas, w której zakończymy rejs. Będziemy w niej około godz. 12.00 lub 13.00 tak, aby spokojnie przygotować jachty do zdania, a my zaś mamy możliwość wyruszenia na piesze wędrówki po północnej części wyspy i do zajrzenia w miejsca, w których jeszcze nie byliśmy.

      Koniec rejsu, następny za rok

      Sobota – Kończymy rejs .

      W sobotni ranek o godzinie 10.00 opuszczamy jachty i możemy kierować się do Aten. W Atenach możemy zostać na jeden dzień i w niedzielę razem wrócić do Polski.

      Relacja z rejsu w Grecji będzie dostępna na naszym blogu. Ponieważ jest to dla nas nowy akwen do poznania postaramy się codziennie umieszczać informację z nowego miejsca.

      Skipper czyli kierowca twojego jachtu.

      Jachty po Morzu Jońskim poprowadzą : 

      Zespół skipperów Mariusz Główka skipper i podróżnik

      Mariusz Głowka

      Autor kilkudziesięciu artykułów o tematyce żeglarskiej opublikowanych w miesięczniku „Żagle” oraz książek: „Poradnik żeglarski” i Astronawigacja krok po kroku”.

      Jestem żeglarzem uniwersalnym. Żegluję po wielu akwenach, od Wisły po ocean. Dwukrotnie przepłynąłem Atlantyk, ze wschodu na zachód i z zachodu na wschód. Ale uwielbiam też relaksowe żeglowanie po Mazurach moją łódką „Szaman3”. Bakcyl żeglowania dopadł mnie w 1988 roku i zawsze wszystkich ostrzegam, to choroba na którą nie ma antidotum. Trzyma do końca życia. A mówiąc już serio, to żeglowanie jest dla mnie najfajniejszym sposobem spędzania urlopu i generalnie wolnego czasu. Pozwala poznawać świat i co najważniejsze, wspaniałych ludzi

      Wojtek Bohatkiewicz

      Żeglarstwo stało się jego pasją od pierwszego rejsu, po którym w ciągu roku zrobił uprawnienia na Patent Żeglarza Jachtowego. Dwa lata później dorobił się Patentu Sternika Morskiego. Pierwsze rejsy morskie odbywał na Bałtyku. Od kilku lat jest instruktor żeglarstwa na Mazurach, gdzie stara się przekazać swoją pasję nowym adeptom żeglarstwa. Fan rekreacyjnego kolarstwa i łucznictwa, który lubi czasem przejść się po górach.

      Wojciech Bohatkiewicz podróżnik instruktor
      Mariusz Noworól podróżnik i skipper

      Mario Mariusz Noworól

      Zapalony podróżnik, żeglarz, rowerzysta. -Z pasją angażuję się w projekty, które pomagają innym rozbudzać ciekawość świata. Marzę, aby razem z Fundacją, wielu młodych ludzi przeżyło wspaniałe chwile na morzach i oceanach. Zwłaszcza ci, dla których podobne wyprawy mogą być tylko marzeniem. Wierzę, że wspólnie z przyjaciółmi, którzy zdecydowali się pomóc w realizacji tych wypraw, doprowadzimy projekt do szczęśliwego finału. Uczestnik wielu rejsów w trudnych warunkach jesiennych, zimowych po Morzu Północnym, Bałtyckim i Śródziemnym.

      Zgłoszenie na rejs w Grecji Sail & Treking 2021

      Kategorie
      Fundacja 4 Kontynenty

      Zespół skipperów Fundacji 4 Kontynenty czyli ”kierowca” naszego jachtu

      Skipper, czyli szyper tak potocznie określamy kapitana, który dowodzi jednostka pływającą. W naszym przypadku jachtem żeglownym zwanym potocznie łódką. Jest dobrą wróżką i kompanem na dalsza część rejsu.

      Skipper przede wszystkim kieruje łódką, która wyrusza z portu do określonej destynacji. Do zadań skippera należy bezpieczne przeprowadzenie jachtu z punktu A do B. Nie jest to łatwe zadanie. Zawsze trzeba się do niego dobrze przygotować. Właśnie od tego przygotowania zależy życie i bezpieczeństwo członków załogi.

      Jak wygląda to w praktyce? Zawsze zaczynamy od sprawdzenia dokumentacji i stanu technicznego czarterowanego przez nas jachtu, a następnie przechodzimy do planu rejsu. Najtrudniejszą jego częścią jest przygotowanie prognozy pogody – zajmuje to też najwięcej czasu. I tak często stan faktyczny pogody różni się od naszych przewidywań. Dlatego wielu skipperów przechodzi specjalistyczne kursy, by móc dobrze odczytywać otrzymywane dane meteorologiczne i poznać czynniki wpływające na zjawiska zachodzące w pogodzie. Dodatkowe szkolenia specjalistyczne, takie jak: STCW, LRC czy kursy medyczne organizujemy systematycznie dla naszych skipperów, dzięki czemu łatwiej jest im radzić sobie w trudnych sytuacjach, których na morzu nie brakuje i których nie da się przewidzieć. Oczywiście to nie wszystko. Bardzo ważne jest doświadczenie praktyczne, a to, jak łatwo się domyślić, można zdobyć jedynie dużo pływając, szkoląc się w różnych warunkach i od najlepszych. To też jedno z najbardziej czasochłonnych i wymagających finansowych nakładów działań. Dlatego nie tak łatwo zostać dobrym skipperem. Na to potrzeba wielu lat praktyki, co wiąże się z dużą ilością rejsów stażowych, jak i indywidualnych, prowadzonych jako samodzielny skipper.

      W Fundacji 4 Kontynenty zebraliśmy zespół doświadczonych skipperów. Ich liczba, na szczęście dla nas i uczestników naszych rejsów, stale się zwiększa, co sprawia, że możemy realizować dłuższe i dalsze żeglarskie wyprawy, a także zdobywać tak ważne żeglarskie i organizacyjne doświadczenie.

      Na co dzień pracujemy w prywatnych firmach. Jesteśmy lekarzami, managerami, nauczycielami, monterami, magazynierami, architektami, programistami, budowlańcami, instruktorami, kierowcami, czy logistykami. Jesteśmy ludźmi z prawdziwa pasją, pływamy bo lubimy. Nasze działania są całkowicie non profit, nikt z nas nie pobiera wynagrodzenia za działalność w Fundacji 4 Kontynenty.

      Poniżej przedstawiamy Wam nasze sylwetki. Każdy skipper napisał sam o sobie, choć nie było łatwo zamknąć w zaledwie kilku zdaniach historie tak niezwykłych i pełnych pasji ludzi.

      Skipperzy Fundacji 4 Kontynenty

      Mariusz Głowka

      RYA Yachtmaster Ocean.

      Autor kilkudziesięciu artykułów o tematyce żeglarskiej opublikowanych w miesięczniku „Żagle” oraz książek: „Poradnik żeglarski” i Astronawigacja krok po kroku”.

      Jestem żeglarzem uniwersalnym. Żegluję po wielu akwenach, od Wisły po ocean. Dwukrotnie przepłynąłem Atlantyk, ze wschodu na zachód i z zachodu na wschód. Ale uwielbiam też relaksowe żeglowanie po Mazurach moją łódką „Szaman3”. Bakcyl żeglowania dopadł mnie w 1988 roku i zawsze wszystkich ostrzegam, to choroba na którą nie ma antidotum. Trzyma do końca życia. A mówiąc już serio, to żeglowanie jest dla mnie najfajniejszym sposobem spędzania urlopu i generalnie wolnego czasu. Pozwala poznawać świat i co najważniejsze, wspaniałych ludzi

      Prowadzone rejsy w ramach Fundacji 4 Kontynenty:

      Arktyka 2017 Śladami Ginących Lodowców
      Wyprawa Dookoła Wysp Brytyjskich 2018
      Atlantyk 2019  Kuba – Palma de Mallorca
      Wielka Flota Małych Ludzi – rejs w Grecji 2019
      I Love Norway 2020
      Grecja Sail & Treking 2020
      Wiatr z Północy Sztokholm Alandy Sztokholm 2021 
      Sail & Treking 2021 
      Grecja 
      Sail & Treking 2021 
      I Love Norway 2022 Sail & Treking 
      Grecja Sail & Treking 2022
      I Love Norway 2023 Sail & Treking 
      Fiordy – I Love Norway Sail & Trekking 2024

      Zespół skipperów Mariusz Główka skipper i podróżnik
      Zespół skipperów Maciej Hejna skipper podróżnik

      Maciej Hejna

      Pasjonat przygód i sportów ekstremalnych. Na wodzie od zawsze. Zaczynał na „Optymiście”, z czasem przesiadał się na coraz większe jednostki. Ratownik WOPR, sternik szkolący, skipper na rejsach turystycznych. Fanatyk windsurfingu i kita. Uwielbia surowe, chłodne krajobrazy Norwegii oraz dziką Wisłę, którą kilkakrotnie przepłynął zimą kajakiem. W żeglarstwie poszukuje kontaktu z naturą i samym sobą, zrozumienia powagi żywiołu. Nieustannie dąży do perfekcji w kunszcie manewrowania jachtem. Dużą wagę przykłada do tradycji i etykiety. Z zawodu architekt, żegluje dla przyjemności. Na pokładzie ceni zarówno dyscyplinę i porządek, jak i poczucie humoru oraz bezproblemowość z odrobiną pozytywnego szaleństwa. Uczestnik wielu rejsów Fundacji 4 Kontynenty.

      Rejsy w ramach Fundacji 4 Kontynenty:

      I love Norway 2018
      I love Norway 2019

      Ania Jackiewicz

      – Żeglowaniem zaraził mnie tata i od 12 roku życia pływam po Mazurach. Jako oficer pływałam wielokrotnie po Bałtyku (w tym w sylwestrowym rejsie do Kopenhagi), dwukrotnie uczestniczyłam w regatach Sailbook Cup i Classic Cup. Pływałam także po Norwegii (na Lofotach byłam w lipcu 2017 roku), Wyspach Kanaryjskich i Islandii. Prowadziłam rejsy na Balearach i wielkanocny rejs po Bałtyku. Z zawodu i zamiłowania jestem geografem i tego uczę w szkole. Załoganci twierdzą, że piekę smaczne ciasta.

      Prowadzone rejsy w Fundacji 4 Kontynenty:

      I Love Norway 2019
      Rejs Sylwestrowy Baleary 2020
      Fiku Miku po Bałtyku 2020 
      Rejs po Zatoce Gdańskiej 2020 
      Wiatr z Północy  Kemi – Sztokholm 2021 
      I Love Norway Sail & Trekking 2023

      Zespół skipperów Anna Jackiewicz skipper podróżnik
      Marcin Filipiak

      Marcin Filipiak

      – Żegluję po morzu od ponad 20 lat, mam na swoim koncie ponad 40 rejsów, w tym jako oficer na „Pogorii”, „Zawiszy Czarnym” i „Kapitanie Borchardt’cie”. Instruktor w Klubie Morskim Szkwał. Jego pasją oprócz żeglarstwa są podróże, fotografia, koleje i rower. Ukończył studia na Uniwersytecie Jagiellońskim na kierunku geografia, ze specjalnością klimatologia. 

      Prowadzone rejsy w Fundacji 4 Kontynenty:

      Arktyka 2017 Śladami Ginących Lodowców,
      Fiku miku po Bałtyku 2018
      Fiku miku po Bałtyku 2019
      I Love Norway 2019
      I Love Norway 2020
      Wiatr z Północy Sztokholm – Alandy – Sztokholm 2021 

      Mietek Jakubowski

      Kapitan Jachtowy, motorowodny, instruktor żeglarstwa od 37 lat związany z żeglarstwem. – Pierwsze rejsy morskie odbyłem na pokładach żaglowców „General Zaruski” i „Zawisza Czarny”. Tak zaczęła się moja przygoda z morzem. Odbył samodzielne rejsy popularnymi J-80, organizator wielu rejsów morskich po Morzu Bałtyckim, Adriatyku i Morzu Norweskim. Komandor i założyciel Klubu Żeglarskiego” KAMENA”, który w 2020 roku obchodził jubileusz 35-lecia.

      Prowadzone rejsy w Fundacji 4 Kontynenty:

      Fiku Miku Po Bałtyku 2018
      I Love Norway 2019
      Fiku Miku Po Bałtyku 2020
      Rejs po Bałtyku 2020
      Sztokholm – Kemi 2021

      Mietek Jakubowski podróżnik
      Wojciech Bohatkiewicz podróżnik instruktor

      Wojtek Bohatkiewicz

      Żeglarstwo stało się jego pasją od pierwszego rejsu, po którym w ciągu roku zrobił uprawnienia na Patent Żeglarza Jachtowego. Dwa lata później dorobił się Patentu Sternika Morskiego. Pierwsze rejsy morskie odbywał na Bałtyku. Od kilku lat jest instruktor żeglarstwa na Mazurach, gdzie stara się przekazać swoją pasję nowym adeptom żeglarstwa. Fan rekreacyjnego kolarstwa i łucznictwa, który lubi czasem przejść się po górach.

      Prowadzone rejsy w Fundacji 4 Kontynenty:

      Fiku miku po Bałtyku 2019
      Wielka Flota Małych Ludzi – rejs w Grecji 2019
      Fiku miku po Bałtyku 2020
      Sail & Treking Grecja 2020 
      Gdańsk Nykoping  2021
      Sail & Treking Grecja 2021
      Grecja Sail & Treking 2021 
      I Love Norway Sail & Trekking 2022
      Fiku miku po Bałtyku 2023
      Grecja Sail & Treking 2023
      Fiku miku po Bałtyku 2024

      Leszek Warchoł

      Zapalony żeglarz, instruktor żeglarstwa i podróżnik. – Lubię brać udział w regatach, preferuję dobrą zabawę. Żeglarstwem zarażam innych i robię to skutecznie jako instruktor. Posiadam praktykę w szkoleniach dzieci i młodzieży Z dobrą kompanią popłynę w każdy rejs. Przy okazji zabiorę ze sobą gitarę i dużo dobrego humoru. Uczestnik regat i wielu rejsów etapowych po różnych akwenach.

      Prowadzone rejsy w Fundacji 4 Kontynenty:

      Fiku miku po Bałtyku 2018
      Wyprawa dookoła Wysp Brytyjskich
      Londyn – Świnoujście
      Świnoujście – Gdańsk
      Fiku miku po Bałtyku 2019
      Nieznane Lądy Bałtyku 2019
      Fiku miku po Bałtyku 2020
      I Love Norway 2020

      Leszek podróżnik
      Zespół skipperów JaceJaworski podróżnik ,skipper

      Jacek Jaworski

      Z zawodu lekarz neurolog, żeglarz morski z zamiłowania. Od ponad dziesięciu lat pływa po Bałtyku, Morzu Północnym i wodach zachodniej Europy. Niespotykanie spokojny, ale stanowczy i dokładny. Niespełniona miłość do muzyki, zmusza go do grania i śpiewania, przy czym ta druga aktywność spotyka się z wyraźną krytyką jego żony. 🙂 Szczęśliwy mąż i ojciec trójki dzieci, w tym jednej przemiłej Zosi.

      Prowadzone rejsy w ramach Fundacji 4 Kontynenty:

      Arktyka 2017 Śladami Ginących Lodowców
      Dookoła Wielkiej Brytanii 2018
      I Love Norway 2019

      I Love Norway 2020
      Rejs z młodzieżą Sztokholm Alandy Sztokholm 2021
      I Love Norway Sail & Trekking 2022
      I Love Norway Sail & Trekking 2023
      Fiordy – I Love Norway Sail & Trekking 2024

      Igor Morye

      Jachtowy sternik morski, dziennikarz, fotograf, weganin. Kocha podróże, zwłaszcza jachtem, motocyklem i rowerem. Dowodził niewielkim jachtem podczas trzymiesięcznego rejsu przez Atlantyk. Fascynuje go wszystko, co związane z historią polskiego żeglarstwa morskiego i polskich jachtów lat 70. i 80.minionego wieku. Chciałby odnaleźć jacht „Otago”.

      Prowadzone rejsy w Fundacji 4 Kontynenty:

      Fiku Miku Po Bałtyku 2019
      I Love Norway 2019 
      I Love Norway 2020

      Zespół skipperów Igor Morye redaktor reporter
      Zespół skipperów Mariusz Noworól skipper, podróżnik

      Mario Mariusz Noworól

      Zapalony podróżnik, żeglarz, rowerzysta. -Z pasją angażuję się w projekty, które pomagają innym rozbudzać ciekawość świata. Marzę, aby razem z Fundacją, wielu młodych ludzi przeżyło wspaniałe chwile na morzach i oceanach. Zwłaszcza ci, dla których podobne wyprawy mogą być tylko marzeniem. Wierzę, że wspólnie z przyjaciółmi, którzy zdecydowali się pomóc w realizacji tych wypraw, doprowadzimy projekt do szczęśliwego finału. Uczestnik wielu rejsów w trudnych warunkach jesiennych, zimowych po Morzu Północnym, Bałtyckim i Śródziemnym.

      Prowadzone rejsy w ramach Fundacji 4 Kontynenty:
      Fiku Miku po Bałtyku” majówka 2016 – SY Bystrze
      Wokół Skandynawii 2016”
      Mała Flota Wielkich Ludzi” – rejs Sylwestrowy w Grecji 2016
      „Tajna Misja” – SY Xela
      Arktyka 2017 Śladami Ginących Lodowców”
      Mała Flota Wielkich Ludzi”rejs Sylwestrowy 2017″ Baleary
      Wokół Wysp Brytyjskich 2018”
      Bergen – Gdańsk non stop
      Stavanger – Gdańsk – SY Elektra
      „Niedźwiedzie Mięso – Zdobyć Tallinn 2018” 
      „Nieznane Lądy Bałtyku” 2019 
      Wielka flora Małych ludzi” rejs w Grecji 2018
      Nieznane Lądy Bałtyku 2019”
      Nieznane Lądy Bałtyku 2019” – etap z dziećmi
      „Sail & Trekking” Grecja Zatoka Sarońska 2019 
      Wielka flota Małych ludzi 2019” rejs Sylwestrowy po Balearach
      „Rejsy po Bałtyku kierunek wschód zachód 2020″ 
      „Nieznane Lądy Bałtyku 2020” – etap z dziećmi
      Solo Gdańsk – Szczecin 2020 SY Ciri
      „Sail & Trekking” Grecja 2020 rejs po Cykladach 
      Zastępca kapitana  w rejsie oceanicznym  „Spacer po Atlantyku” na trasie  Fuerteventura – Amsterdam 2021 jacht Sifu of Avon 
      Kołobrzeg – Gdańsk  2021  jacht Sifu of Avon 
      „Sail & Trekking 2021″ Grecja Morze Jońskie 
      Bitwa o Gotland  2021- jacht kibiców 
      Niedźwiedzie Mięso 2021 
      Baleary – Rejs Sylwestrowy 2021/2022
      Baleary 2022 –  Ferie z dziećmi 
      I Love Norway Sail & Trekking 2022 Gdańsk – Bergen
      I Love Norway Sail & Trekking 2022 Stavanger – Gdańśk
      Grecja Sail & Treking 2022 – Sporady 
      I Love Norway Sail & Trekking 2023 
      Grecja Yoga Camp  2023 – Zatoka Zarońska
      Grecja Sail & Treking  2023 – Korfu
      Baleary 2023
      Fiordy – I Love Norway Sail & Trekking 2024
      Grecja Sail & Trekking 2024 – Zatoka Saróńska

      Stanisław Lubowicz

      Z Fundacją jestem prawie od jej początku, od 2016 r. Miałem od wtedy przyjemność brać udział w wielu ciekawych rejsach 4K, preferując te trudniejsze wyzwaniami. Z żeglarstwem od 2000 r., jako 3 pokolenie uczące się na starym, poczciwym Nash’u 20. Pełniłem kilka lat rolę instruktora na śródlądziu, brałem wielokrotnie udział w Plymouth Regatta w klasie Cruisers, obecnie posiadam patent KJ PZŻ i planuję dalszy rozwój. Jako skipper wymagam od Załogi dyscypliny, doceniam zaangażowanie, oferuję indywidualne podejście i lubię zdrową, wesołą atmosferę. Inne hobby: jazda konna, turystyka górska, narciarstwo alpejskie i portowe gitarowanie do rana. Z zawodu inżynier, aktualnie realizuję doktorat – rejsy morskie są dla mnie wietrzeniem od codzienności, dla dobrej zabawy.

      Prowadzone rejsy w Fundacji 4 Kontynenty:
      Spacer po Atlantyku
      Baleary – Rejs Sylwestrowy 2021/2022
      uczestnik wielu  innych rejsów 

      Zespół skipperów Stanisław Lubowicz skipper, podróżnik

      Krzysztof Komar

      W młodości uwielbiał góry, podróże z plecakiem – m.in. Afganistan, Iran, Indie, tanie hostele, autostop i kontakty z podobnymi backpacker’ami z całego świata. Ale jeszcze niedawno udało mu się przejechać 2 tys.km z Jakucka do Magadanu na Syberii i popływać rybackim kutrem po Morzu Ochockim. Żeglarstwo to miłość wieku bardzo dojrzałego i najbardziej lubi w nim nieskończoną liczbę zmiennych. Pływał na Bałtyku, zachodnim wybrzeżu Francji, Włoszech, Hiszpanii, Maderze, Azorach, Bermudach, przez Atlantyk z zachodu na wschód, a także wzdłuż całego wschodniego wybrzeża RPA w słynnym prądzie Agulhas i wokół Przylądka Dobrej Nadziei. Udało mu się też popływać na drugim na świecie co do powierzchni górskim jeziorze – Ysul Kum w Kirgizji.Prowadził rejsy w Chorwacji, Grecji, Malcie, Sycylii, Wyspach Kanaryjskich.

      Prowadzone rejsy w Fundacji 4 Kontynenty:
      Majówka pod żaglami 2024 „Fiku Miku po Bałtyuku”

      Kategorie
      Blog

      Miał być rejs po Cykladach, sztorm pokrzyżował nam plany – Porta Sailing Team

      Grecja wrzesień 2019 – Rejs w Grecji to nie tylko pływanie od portu do portu

      O żeglowaniu w Grecji myślałem od dawna, ale wciąż się nie składało. Głównie dlatego, że niemal co roku pojawiał się jakiś ciekawy rejs na innym równie atrakcyjnym akwenie, a urlopy mają ograniczony wymiar. Wreszcie udało się i w przedostatnią sobotę września 2019 roku ranek powitał nas w Atenach. Udało się dzięki temu, iż Fundacja 4 Kontynenty zaplanowała na ostatni tydzień września żeglarską wyprawę. W planach były Cyklady.

      Mieliśmy ruszyć z Alimos flotyllą złożoną z 3 jachtów. Ja miałem przyjemność prowadzić jeden z nich, Bavarię 44 o nazwie „Hydra”. Załoga „Hydry” to: Agnieszka, Basia, Bożena, Ewa, Grzesiek, Krzysiek, Mirek i Patryk.

      W sobotę około południa znaleźliśmy się w marinie. Trochę czekaliśmy na przekazanie jachtów, a po zaokrętowaniu trzeba było zrobić zakupy produktów niezbędnych do zaprowiantowania Hydry. Warto wspomnieć, że w Marinie Alimos niemal na każdym kroku wciskane są ulotki sklepów, w których można zrobić rejsowe zakupy, a potencjalni klienci są kuszeni darmowym transportem. Nie skorzystaliśmy z żadnej z ofert, poszliśmy do pobliskiego Liedla, a kupione produkty zostały przywiezione do mariny taksówką za ok. 10 EUR. Wyszło sporo taniej.

      W niedzielę rano, przy pięknej słonecznej pogodzie szykowaliśmy się do odejścia. Pierwotny plan zwiedzania Cyklad upadł, ponieważ prognozy ostrzegały o wietrze wiejącym w rejonie wysp z prędkością 30 węzłów, który będzie słabł dopiero po 2 – 3 dniach. I rzeczywiście tyle wiało, co potwierdzał zaprzyjaźniony skiper czekający w Lavrio na poprawę pogody. Zmieniliśmy plany. Na jachtach były osoby które jeszcze nigdy nie żeglowały i wyjście w morze przy silnym wietrze byłoby dla nich dużym stresem. Być może na całe życie zniechęcającym do żeglowania.

      Postanowiliśmy popłynąć na Eginę, wyspę położoną niemal na środku Zatoki Sarońskiej. Oddaliśmy cumy i opuściliśmy Alimos. Było ciepło, coś niecoś dmuchało, więc od razu postawiliśmy żagle. Po chwili mogliśmy cieszyć się wiatrem i miłym pluskaniem fal przecinanych dziobem naszej Hydry.

      Po kilku godzinach przyjemnej żeglugi dotarliśmy do niewielkiego, uroczego porciku o nazwie Perdika, i zacumowaliśmy na jedynym wolnym miejscu. Perdika to istna oaza spokoju, kontrastująca z gwarną i zatłoczoną Mariną Alimos. Ale to pierwsze cumowanie w Grecji kosztowało nas dodatkowe 10 EUR, ponieważ „marinero” który odebrał od nas cumy tyle nam policzył. Właściwy „inkasent” przyszedł godzinę później i wystawił właściwy rachunek za cumowanie na 5,36 EUR. Jednak nie zepsuło nam to humorów i nie wpłynęło w żaden sposób na nasze pozytywne wrażenia, jakich dostarczył nam pobyt w tym miejscu. Do tego wspaniały poranek przeżyty w budzącym się do kolejnego dnia miasteczku … Bajka, warto było tam stanąć.

      Kolejnym celem naszej żeglarskiej wyprawy było miasteczko Poros na wyspie o tej samej nazwie. Już po spojrzeniu na mapę można było dostrzec, że jest zdecydowanie większe niż Perdika. Tak jak poprzedniego dnia pchał nas przyjemny wiaterek a jacht niespiesznie pokonywał dystans dzielący Eginę z Poros. My też nie spieszyliśmy się i na kilka mil przed celem stanęliśmy na kotwicy w niewielkiej zatoczce. Zażywaliśmy kąpieli ciesząc się z uroków ciepłego greckiego września. Temperatura powietrza dochodziła do 30 oC w cieniu. Woda w morzu była ciepła, można rzec o optymalnej temperaturze i zanurzając się w niej nie odczuwało się jakiegokolwiek dyskomfortu. Jedynie przyjemne schłodzenie rozgrzanego ciała.

      Cumowanie w Poros na pozór wyglądało podobnie jak wcześniej w Perdice. Cumy odebrał kolejny „marinero”, ale tu niespodzianka. Nie chciał złamanego centa i jeszcze zapraszał do oddalonej o kilkadziesiąt metrów restauracji, której był szefem. Oczywiście bez żadnych zobowiązań. Wieczorem skorzystaliśmy z zaproszenia. Jedzenie i wino były znakomite, bawiliśmy się wyśmienicie o co szef dbał osobiście, a rachunek nie popsuł nam nastrojów. Wyszło po 15 EUR na głowę. Rankiem pojawił się inny rachunek – za cumowanie, ale i ten nie wpłynął na nasze samopoczucie. Zapłaciliśmy 4,80 EUR za miejsce przy kei. Jak za darmo, jeśli porównamy to choćby z niezbyt odległą Chorwacją.

      Naszym następnym celem była Hydra. Jednak nie chodziło o nasz jacht, tylko o wyspę odległą o kilkanaście mil od Poros. Planowaliśmy oddać cumy o godzinie 11 ale wstrzymaliśmy się bo na niebie zrobiło się dość brzydko. Postanowiłem sprawdzić sytuację ściągając zdjęcia satelitarne z portalu www.sat24.com. Zaniemówiłem, bo nad Peloponezem zobaczyłem superkomórkę burzową o rzadko spotykanych rozmiarach. Decyzja mogła być tylko jedna. Przez najbliższe 2 – 3 godziny stoimy i czekamy aż to wszystko przejdzie. Ale superkomórka zatrzymała się i po 3 – 4 godzinach oczekiwania zaczęliśmy wahać się, czy jednak nie ruszyć. Decyzja niemal zapadła gdy burza jednak ruszyła w naszą stronę. No to stoimy i dalej czekamy. Po kolejnej godzinie komórka burzowa zaczęła się rozpadać i zagrożenie całkiem zniknęło. Tak nam minął dzień w Poros. Ktoś mógłby powiedzieć, że minął na niczym, ale spacery po uliczkach miasteczka przerywane lodami czy kawą wypijaną w jednej z wielu knajpek, pozwoliły całkiem miło spędzić ten dzień. Tak leniwie, urlopowo.

      W środę rano oddaliśmy cumy i zostawiliśmy miłe Poros za rufą. Naszym celem wciąż była Hydra. Znów kilka godzin przyjemnej żeglugi i dotarliśmy do porciku o tej samej nazwie co wyspa. O tym miejscu jednak trudno mówić, że jest zaciszne. Za falochronem zazwyczaj cumuje w trzech rzędach kilkadziesiąt jachtów, z czego tylko w pierwszym rzędzie da się bezpośrednio zejść na ląd. Załogi pozostałych korzystają z pontonów. Do Hydry zawijają promy dowożące turystów „lądowych”, więc na uliczkach jest dość tłoczno. Ruch jest całkowicie pieszy ponieważ na Hydrze nie wolno poruszać się nawet rowerem, a samochody są 4, z czego 2 to wozy straży pożarnej a 1 to śmieciarka. Transport towarów odbywa się na grzbietach osłów i mułów. A koszty cumowania? Staliśmy w drugim rzędzie jachtów i nikt do nas nie przyszedł po opłatę portową.

      Mimo gwaru Hydra także zrobiła na nas miłe wrażenie. Z pewnością warto tu choć raz zawinąć i zobaczyć to oryginalne i niewątpliwie ciekawe miejsce. Warto napić się zimnego wina w niewielkiej knajpce, uczepionej nadmorskich skał, i siedząc na leżaku podziwiać uroki Hydry i kolor morza u podnóża skał.

      W czwartkowy poranek opuściliśmy Hydrę i zaczęliśmy wracać do Alimos. Tym razem nawet lekki wiaterek się nie pojawił trzeba było żeglować na „dieselgrocie”. Wracaliśmy tą sama drogą więc mogliśmy jeszcze raz popatrzeć z wody na Poros. Pogoda wciąż dopisywała. Kilka mil za miasteczkiem znów stanęliśmy w zatoczce na kotwicy i pluskaliśmy się w przyjemnej wodzie. Po południu podnieśliśmy kotwicę i już po kolejnych kilku milach cumowaliśmy w miasteczku Nethana przy miejskiej kei. Dość szybko pojawił się „inkasent” który wypisał rachunek na niecałe 10 EUR za keję z wodą i prądem. To nadal tanio.

      W piątek musieliśmy dotrzeć do Mariny Alimos. Wyruszyliśmy z Nethana bez zbytniego pośpiechu. Po drodze, u brzegu poprzednio odwiedzonej przez nas Eginy, kolejny raz stanęliśmy na kotwicy na tradycyjną kąpiel, już ostatnią. A później nie pozostało nic innego tylko wtłoczyć się we flotyllę jachtów zmierzających do Alimos. Ich załogi, podobnie jak my, kończyły czarter i piękny grecki tydzień na wodzie. W marinie jeszcze trzeba zatankować jacht z cysterny która podjechała na keję. Kosztowało to nas 79 EUR. To był ostatni wspólny wydatek.

      W sumie nie wydaliśmy zbyt dużo. Składka do kasy jachtowej wyniosła po 60 EUR za osobę. Z tych pieniędzy zostały pokryte wydatki związane z zaprowiantowaniem jachtu, opłatami portowymi i paliwem. Do tego oczywiście doszły indywidualne wydatki, choćby w knajpach, ale to już inna bajka.

      Nasz rejs się zakończył, ale w pamięci pozostały miłe wspomnienia, piękne widoki i przeświadczenie, że warto było nań poświęcić czas i pieniądze. Ten rejs 4 Kontynentów spowodował, że jestem zauroczony Grecją. Piękną, spokojną i nienachalną, z miłymi, uśmiechniętymi ludźmi. Z pewnością tu wrócę.

      Mariusz Główka

      Wspieraj remont jachtu dla Fundacji 4 Kontynenty



      Kategorie
      Żeglarstwo

      Mała flota wielkich ludzi – rejs w Grecji

      Rejs Sylwestrowo – Noworoczny Grecja 2016 / 2017 
      Najlepszy rejs na jakim byłam, pełen ciekawych doświadczeń – pływanie w sztormie i najbardziej zgrana załoga SY Milos z Kapitanem Mariuszem. Parę słów o tym jak było na rejsie.


      Ateny przywitały nas śniegiem i silnym wiatrem. Chociaż każdy myślał że będzie ok 15 stopni na plusie. Spędziliśmy tam dodatkową noc, którą przeznaczyliśmy na integrację z innymi załogami oraz robienie tostów na jachcie o 6:40 rano.

      Następnego dnia o godzinie 11.50 wychodzimy z portu. Zaraz za główkami portu czekał na Nas jacht SY Rinia z kapitanem Zbyszek Marek. Rozpoczęły się regaty sylwestrowe na trasie Ateny – Milos. 
      Po mniej więcej 14 godzinach, gdzie większość czasu płynęliśmy w sztormie, co prawda baksztagiem, wiec większość załogi zniosła to dobrze. Uciekająca załoga SY Rinia została wyminięta 20 mil przed metą na Milos. Niczym motorówka na żaglach docieramy do mety na Milos. Port przywitał nas wietrznie, wiatr sprawił nam trochę problemów przy cumowaniu, sprawna załoga stanęła na wysokości zadania. Jak to w Grecji okazało się że nie będzie prądu ani wody.Nad ranem dotarły kolejne załogi. Po porannych oględzinach przestawiamy się na keję bliżej miasta gdzie mamy prąd i wodę. Jachty stoją majestatycznie jeden obok drugiego pod salingiem flaga 4 Kontynenty.

      Czas przygotować się na przywitanie Nowego Roku. Na wszystkich jachtach ruch, nasze załogantki wrzucają na siebie makijaż i w drogę do tawerny. Lidka wita wszystkich gości, załoga po załodze zajmuje stoły i chodź jeszcze nie było oficjalnego rozpoczęcia sylwestra już jest gwarno i wesoło. Z każdą minutą zapominamy o trudach rejsu na Milos wokół panuje żeglarski klimat, pozytywnie nastawieni ludzie, jest wesoło, nowe znajomości….. 🙂 Wszystkie załogi bawiły się świetnie do białego rana, co niektórzy poszli nawet prosto do piekarni. Ranek na Milos przywitał nas słonecznie, do jachtów zapukał Arek Stefaniak przekazując prezenty od burmistrza Milos.Grecy bardzo docenili nasze przybycie i hart ducha, dla nich byliśmy wielkimi żeglarzami, którzy przybyli by z nimi spędzić Nowy Rok. Mieli ku temu podstawy gdyż morze pokazało swoje oblicze.

      Odpoczywamy i ruszamy dalej Mykonos. 8.00 SY Rinia, SY Milos oddają cumy.Mykonos to kolejny port na naszej mapie, podążamy leniwie na żaglach w promieniach słońca. Na deku SY Milos rozbrzmiały gorące rytmy, załoga ładowała akumulatory, zachód słońca rozbudził marzenia. Widoki niczym widokówki na długo zapisały się w naszej pamięci. Na Mykonos docieramy wieczorem, w porcie cisza, rybackie łodzie, zimujące jachty i my. Stajemy znowu jeden za drugim, robiąc miejsce dla kolejnych jachtów które podążają z IOS.

      Niespodzianka na Mykonos. Nad rankiem do naszej lewej burty dostawił się jacht SY Mykonos. Nasz Kapitan i tak wszystkich obudził krzycząc jaka to piękna pogoda i jak jest ciepło. Faktycznie to był najcieplejszy dzień rejsu. Grecy patrzyli na nasze załogi ze zdziwieniem. My krótkie spodenki, t-sherty oni zimowe kurtki. Tego samego dnia ruszamy na Paros

      W drodze do Paros mieliśmy bardzo łagodne warunki pozwalające na żeglugę pod pełnymi żaglami.Pogoda nam wciąż dopisywała ale najważniejsze że mieliśmy siebie. Załogi, które wspólnie spędzały czas pływały razem we flocie, atmosfera podążającego flow. Chyba już w tym miejscu mogę powiedzieć iż załoga SY Milos wyróżniała się na tle innych załóg. Panujący klimat naszego jachtu udzielił się innym. Nasz jacht tętnił życiem od rana do rana. Niesamowite przeżycie.

      Pogoda to czynnik któremu należy się poddać Wypływamy z Paros wiedząc że zmieni się pogoda, trasę tego etapu byliśmy zmuszeni skrócić. Kapitan śledząc zmieniające się warunki meteo podjął decyzję o szybkiej zmianie kursu i skróceniu trasy na Kythnos.Zrzucamy żagle odpalamy disla i kierunek port Kythnos. Fala systematycznie się rozbudowywała, wiatr przybierał na sile do portu około 20 mil które zrobiły się długie. I tak powoli mila po mili posuwaliśmy się do przodu. Im bliżej brzegu tym fala mniejsza ale wiatr nie słabł. Dostajemy komunikat, że w porcie jest silny wiatr dopychający i mało miejsca na manewry. Na kei już czekały na nas inne załogi. W ciemnościach widać latarki i ludzi, parkujemy za SY FERRY. Wiatr dopchał nas do kei dość gwałtownie. Odbijacze zapracowały cumy poszły stoimy. Schroniliśmy się przed niekorzystnym meteo. I tak tą noc spędzamy w miarę spokojnie. Najgorsze jednak przed nami. W nocy miał przyjść jeszcze silniejszy wiatr. W dzień przygotowaliśmy dodatkowe cumy, lepszy rozłożenie odbijaczy. Można powiedzieć, że przygotowaliśmy się do nadejścia wichury. Właściciel tawerny jak usłyszał ile jachtów tu przypłynie troszkę się przeraził. Nie był przygotowany na naszą skromną wizytę. Spadł deszcz, zabrzmiały gromy z nieba, na jachtach pozostały wachty portowe, każdy kapitan z okna tawerny rozglądał się za swoim jachtem będąc w kontakcie telefonicznym. Za oknem pogoda nie rozpieszczała, za to w tawernie był gorący klimat. Uprzejmi Grecy dostarczyli nam gitarę rozbrzmiały polskie szanty i melodie oraz kolędy. Polski dzień w greckiej tawernie na Kythnos sprawił, że na wyspie zabrakło prowiantu i napoi. Stajemy przed trudnym wyborem, ze względu na dość dynamicznie rozwijającą się prognozę meteo wykorzystujemy okienko pogodowe ruszamy do Aten. Za cyplem na Kythnos dostajemy mocną boczną falę, powiewy wiatru wskazują że nie będzie łatwo. Są chwile kiedy zapada spokój ale to złudne zjawisko. Za naszą rufą rozbudowuje się silny front, który niósł 10 B. Po między wyspami dopadają nas szkwały do 45 knt. Załoga dzielnie znosi ostani etap naszego rejsu. Przed samym portem mamy obawy czy uda się nam stanąć przy kei przy tak dużych porywach. Wspólnie z kapitanem SY Mykonos Maciej Kurowski ustalamy wariant awaryjny. Podmuchy coraz bardziej dają w burtę za nami błyskawice. Jak bardzo szybko zmienia się pogoda na morzu, mogliśmy się sami przekonać.Zapada decyzja SY Milos wchodzi jako pierwszy sprawdzić sytuację w porcie. Następuje wielkie zaskoczenie, port okazuje się cichą przystanią, na ukf leci komunikat na Sy Mykonos. Port nam dał schronienie i znowu jachty stały obok siebie. Czekamy w porcie na SY Rinia, która walczyła dzielnie na morzu. Kiedy my już spokojnie odpoczywamy czekamy na załogę SY Rinia, która dotarła do nas o drugiej w nocy. W końcu można znów się cieszyć wspólnym towarzystwem. W sobotę robiliśmy obiad na 2 załogi na naszym jachcie, później tradycyjnie i tak wszyscy siedzieli u nas i zabawa była do rana. Mogę każdemu śmiało polecić pływanie z Fundacją 4 Kontynenty. Doświadczeni Kapitanowie od których można się wiele nauczyć. Do tego pływanie w miłym towarzystwie. Po pierwszym rejsie z nimi każdy złapie bakcyla do żeglarstwa. 

      Galeria foto z rejsu klik 

      Video z rejsu klik 

      Joanna Basiak