Fundacja 4 Kontynenty
Kategorie
Żeglarstwo

Stary Port pomieścił 4 Kontynenty

Z dala od zgiełku. Gdzie w Krakowie – jeśli nie w Starym Porcie spotykają się żeglarze spragnieni morza?

W tęsknocie za żaglami wypełnionymi wiatrem pozostaje muzyka i zabawa w gronie przyjaciół. Szanty, zabawy, rozmowy – radość ze wspólnego spotkania oraz snucie wielkich planów nad kuflem piwa.

Dziękujemy wszystkim za wspólną zabawę.

MR

 Foto Rafał Meteor

Kategorie
Rower

Rowerem na żagle – Rajd rowerowy Kraków – Trzebinia 23.04.2016

ROWEREM NA ŻAGLE – z takim hasłem grupa 4 Kontynenty wystartowała w rajdzie rekreacyjnym organizowanym przez UM Trzebinia, kończąc swój udział nad zalewem Chechło w YC Bezan pod żaglami, ogniskiem szantami i szeroko pojętą integracją. To w YC Bezan wielu z nas w tym roku postawiło pierwsze w swoim życiu kroki na żaglach, była też okazja by starzy wyjadacze żagli przypomnieli sobie teorię żeglowania i przygotowanie na morską majówkę z Fundacją 4 Kontynenty. Najbardziej cieszy iż nasze żeglarskie grono rośnie i nowi adepci żagli zaczynają coraz śmielej wchodzić na dek.
Wieczorną porą zabrzmiały gitary przy akompaniamencie Agnieszki, Kamila, Piotrka , Marka i solo Aśki, zabrzmiały rytmy znanych przebojów jak i szant. Zastał nas świt i droga powrotna domu……
Dziękujemy grupie Klub Kolarski Cykloholicy za wizytę i do zobaczenia już niedługo :)))))

Kategorie
Trekking

Sudety – 15-17.04.2016 r.

To był NASZ weekend! Długo wyczekiwany i utęskniony, w gestej i białej jak mleko mgle, ciężkich i jeszcze zimowych warunkach, z kłującym po twarzy spadającym, zmrożonym śniegiem, ulewnym deszczem i wiatrem tak hulającym, że sam pchał w przód iz miało się wrażenie unoszenia w powietrzu…
A jednak…. jednak był to piękny czas, cudownie spędzonych tych kilku dni razem, z ekipą poszerzających się o uczestników i przyjaciół 4 Kontynentów! Rośniemy w siłę, ilość i jakość! Każdy jest wyjątkowy, każdy ma marzenia, które chce spełniać. W Sudetach było 21 fantastycznych osób, wspaniałych, ciepłych i uśmiechniętych ludzi z pasją. W większości jeszcze sie nie znaliśmy a jednak tak zgodnie współpracowaliśmy! Czy to żeglarz, czy górołaz, tancerz, kolarz, tutaj – wsród nas każdy znajdzie swoje miejsce, każdy odkryje jakąś cząsteczkę siebie jakiej jeszcze nie znał. Nieważne czy chodzisz po górach od lat, czy nigdy w nich nie byłeś, z nami nie zostaniesz sam, bo taką mamy zasadę, tempo zawsze dopasowujemy do najwolniejszego 🙂
Wieczorne gry w policjanta i mafię oraz kalambury, taki mieliśmy sposób na wspólną integrację. Zaprzyjaźnieni, szczęśliwi i z wielkim żalem, że nadszedł czas rozstania wyruszyliśmy w niedzielę do swoich domów.
Kolejny szczyt, tym razem Śnieżkę możemy już wpisać na listę „naszych” szczytów!

„Każde marzenie jest nam dane wraz z mocą potrzebną do jego spełnienia.”

fot: Krzysztof Matula

Kategorie
Trekking

Trekking w Beskidach – 09-10.04.2016 r.

Magura Małostowska – Beskid Niski – ponad 50 km pieszo, w niespełna dwa dni!!!

Pomimo niesprzyjającej pogody nasz cel został osiągnięty! Po długiej, pieszej wędrówce, 4Kontynenty zacumowały w sobotę w schronisku na Magurze Małostowskiej! Nieduże, sympatyczne schronisko utrzymane jest w nietypowym stylu bacówki beskidzkiej. Stoi na skraju niewielkiej polanki i służy turystom od lat 50. XXw. Przez długi czas było jedynym schroniskiem górskim w całym Beskidzie Niskim. Jak zwykle, nie obyło się bez licznych przygód!

Humory jednak dopisywały wszystkim! Ani dodatkowe km, ani mgły, ani deszcze i błota nie zdołały ściągnąć radości z naszych twarzy!!! W nas jest siła i moc!! Dla niektórych wyprawa była prawdziwym wyzwaniem i testem wytrzymałości!! Niektórzy mieli okazję po raz pierwszy raz w życiu zakosztować magii schroniskowej atmosfery. Bo radość nie jest darem losu z napisem dla wybranych…. Radość jest stanem umysłu, a więc tworzymy ją sami!!!! Razem jesteśmy niepokonani!!!

Kategorie
Żeglarstwo

4 Kontynenty w Radio Katowice – 6.04.0216 r.

W dniu 6 kwietnia 2016 r. w Radio Katowice odbyła się audycja, której tematem były plany, działania i marzenia naszej Fundacji oraz ludzi z nią związanych. Było sporo o tym kim jesteśmy, co udało się nam zrobić do tej pory oraz o naszych planach – tych najbliższych i tych trochę odleglejszych.

Fundację 4 Kontynenty reprezentowali: Aneta Kaniut, Katarzyna Jugo, Dominika Pacocha, Piotrek Dumanowski i Mariusz Noworól

Kategorie
Trekking

Turbacz – 12-13.03.2016 r.

Turbacz najwyższy szczyt Gorców. Jego wysokość to 1310 m npm. Niektóre źródła podają nawet 1314 m npm. Z tarasu widokowego schroniska znajdującego się pod Turbaczem rozpościera się przepiękna panorama Tatr. Szczególnej urody o świcie. I z takimi wiadomościami ekipa z Fundacji 4 Kontynenty w dniu 12 marca, meldowała się z samego rana w Rabce. By zdobywać kolejne szczyty, by realizować swoje marzenia.

Przywitała nas dżdżysta pogoda. No cóż ranki, a szczególnie w górach takie mogą być. Nawet w tych niższych górach. Nie zrażenie zakładamy ochraniacze na plecaki, a kaptury na głowy. I czerwonym szlakiem ruszamy w górę. Mamy do przejścia 20 km. Jak na razie nie widać poprawy pogody. Błotko chlupoce nam pod nogami. Ale my ze śmiechem na ustach idziemy dalej i dalej. Dochodzimy do Schroniska na Maciejowej. By chwilę odpocząć, ogrzać się i nawiązać bliższe kontakty z nowymi członkami grupy.

Po opuszczeniu ciepłego i przytulnego schroniska i po przejściu paru kilometrów obserwujemy zmianę warunków pogodowych. Robi się zimniej. Deszczyk już nie pada. A zamiast błota pojawia się śnieg. Na początku są to pojedyncze łaty. Ale już wiemy że w górach zima jeszcze nie poddała się wiośnie. W takich warunkach dochodzimy do kolejnego Schroniska Stare Wierchy. Chwila odpoczynku. Czas na gorącą herbatę i posmakowanie świeżych oscypków. Ale już nas wzywają. Czas na nas.

Mamy do pokonania ostatni odcinek do Schroniska na Turbaczu. Śnieg do pary z mrozem już całkowicie opanowali trasę naszej wędrówki. Ale dla nas nie jest to żadna przeszkoda. My lubimy wyzwania. I nawet otaczającą i nieprzenikliwą mgłę zaakceptowaliśmy.

Widzimy jaka musiała odbywać się walka między zimą i wiosną. Witać to na drzewach, kiedyś ośnieżonych, które poczuły ciepły oddech wiosny, co doprowadziło do szybkiego topnienia śniegów. I w tym momencie ukazała się siła i moc zimy. Powróciła i brutalnie przywróciła swoje porządki. Pozostawiając bajeczne rzeźby na drzewach. Nie możliwych do wykonania przez człowieka. A tak łatwych do stworzenia przez naturę.W takich warunkach, podziwiając otaczającą nas przestrzeń docieramy na szczyt Turbacza. Zadowoleni i szczęśliwi gratulujemy sobie. Robimy pamiątkowe fotki. I spełnieni docieramy do naszego miejsca kwaterunku.

W schronisku po krótkim odpoczynku następuje dalsza cześć integracji. Wspólne ognisko z pieczeniem kiełbasek. Nawet przenikliwy mróz musiał nas długo przekonywać do powrotu w ciepłe pielesze schroniska. A tam ciepła herbata, pyszny jabłecznik i ciasto z jagodami. I oczywiście wiele uśmiechów, śpiewów i ciekawych opowieści do późnych godzin nocnych.

Nastał poranek. Pojawiła się nadzieja na piękne widoczki, na cudowną panoramę Tatr. Jak szybko się pojawiła, tak szybko znikła. Biały całun mgły zawitał w Gorcach na dłużej. Wtedy przypomniałem sobie mój powrót w góry, który miał miejsce 2 lata temu. Wybrałem się wtedy w Bieszczady. Moje pierwsze Bieszczady.

Przez dwa dni chodziłem po podobno pięknych Bieszczadach w gęstej mgle, tak jak w tym przypadku. Drugiego dnia wracając na kwaterunek obiecałem sobie że jeszcze do nich wrócę. I moje chęć zobaczenia pięknych Bieszczad zastała nagrodzona już następnego dnia. A w zeszłym roku Bieszczady zawładnęły mną na zawsze. I tak będzie w tym przypadku. Niedługo nacieszę się magnetyczną panorama Tatr.

Niezrażeni z dobrymi humorami rozpoczęliśmy drugi dzień naszej eskapady po Gorcach.Po śniadaniu nastąpił powrót tym razem niebieskim szlakiem. Tak samo długi i tak samo ze zmiennymi warunkami pogodowymi. Tylko na odwrót. Najpierw był mróz, a na końcu mżawka i błotko. W dolinie natknęliśmy się na wiosenne kwiaty. Widać że wiosna szykuje się do decydującego ataku. Zmęczeni, ubłoceni wróciliśmy do miejsca startu. Ale w jakże innych nastrojach. Nawiązaliśmy nowe znajomości i przyjaźnie. Obdarzyliśmy się nawzajem zaufaniem i serdecznością. Wiem że w niedalekiej przyszłości znowu pójdę z tymi ludźmi zdobywać góry, morza i dalekie lądy.

Jeżeli i Ty lubisz przygodę i przebywanie wśród ludzi pozytywnie zakręconych przyłącz się do Fundacji 4 Kontynenty.

Mirek Stolarski

Kategorie
Trekking

Istebna – spotkanie weekendowe – 12-14.02.2016 r.

Istebna – malownicza miejscowość w Beskidzie Śląskim, to tutaj miało miejsce nasze kolejne zimowe spotkanie które zorganizował kpt. Zbigniew Marek. Naszym domem stała się na kilka dni Willa Sofia w Istebnej, gdzie wspólnie z członkami grupy 4 kontynenty spędzaliśmy czas na biesiadzie i szantach. Wieczorny kulig sprawił radość wielu osobom, odkryliśmy gdzie mieszka zima!
Najbardziej cieszyły się dzieci :)) Miło było patrzeć jak ochoczo rzucają śnieżkami czy pieką kiełbasy w bacówce : Kwaśnica pobudza do działań …..
Wieczorną porą Radek Krężałek , Dominika Pacocha i Adam Antonik pokazali swój kunszt artystyczny zabrzmiały szanty. Mijały kolejne godziny wieczoru aż zastał nas świt.
Trudne są rozstania , już nie długo kolejne spotkania.

Mariusz Noworól

Kategorie
Trekking

Ciemniak zimową porą – 05-07.02.2016 r.

Z 4 kierunków Polski, pod gwiaździstym niebem Tatr, kierując się w stronę schroniska Ornak. Tak zaczęło się dnia 5 lutego 2016 nasze kolejne spotkanie z górami. Tym razem naszym celem był szczyt Ciemniak 2096 m n.p.m. Pogoda znowu nam dopisała, Tatry po raz kolejny ukazały swój zimowy urok. Szlak na Ciemniak wymagał od nas dużego wysiłku ze względu na zalegający śnieg i licznie kryjące się pod śniegiem oblodzenia. Razem krok po kroku, minuta po minucie osiągnęliśmy swój cel.
Po chwilach spędzonych na szczycie Ciemniaka i zrobieniu fotek przyszedł czas powrotu. Pogoda powoli się zmieniała i wiatr nabierał na sile. W promieniach zachodzącego słońca opuszczaliśmy masyw Czerwonych Wierchów . Część z nas ostanie metry szlaku pokonywała już w nocnej scenerii . Znowu gwiazdy nad nami Orion wzbijał się nad horyzont.
Dla wielu z nas było to pierwsze zimowe wejście powyżej 2000 m, zdobyte doświadczenie przyda się już wkrótce na kolejnych górskich wyprawach z grupą 4 kontynenty.